STARTUJ Z HP NEWS! | DODAJ DO ULUBIONYCH | POLEĆ HARRY POTTER NEWS! | WSPÓŁPRACA Z HP NEWS | KONTAKT
Harry Potter - Newsy Harry Potter i Insygnia Śmierci Harry Potter - Artykuły Forum Harry Potter News Harry Potter News - księga gości Informacje o Harry Potter News  

Wiadomości: Książki Siódmy tom Filmy Wywiady Fan Fiction Fan Zone
HPNews.pl
   O stronie   Redakcja   K. Recenzentów   Kontakt   Prorok   Forum   Chat ()   FAQ   Prasa o nas   TOP 10   Mapa serwisu   Szukaj...
Menu
KsiążkiSiódmy tomFilmyPiąty filmGryHP NewsInneArchiwum
K. FilozoficznyK. TajemnicW. AzkabanuCzara OgniaZakon FeniksaKsiążę PółkrwiInsygnia Śmierci
K. FilozoficznyK. TajemnicW. AzkabanuCzara OgniaZakon Feniksa

Książki:O książkachJ.K. RowlingA. PolkowskiMary GrandPreWydawnictwaJak powstał HP?Błędy autorkiCiekawostkiSłownik ZaklęćHP w liczbachCzarna MagiaKim jest R.A.B.?Czarna Seria
Filmy:O filmachReżyserzyProducentAktorzyUrodziny aktorówBłędy w filmach
Świat Magii:HogwartQuidditchCzarna MagiaMagiczne...?SmokiWMIGUROK
Twoje kontoE-kartkiPWRanking fanówFan FictionGaleriaPsychotestyQuizyFan MiesiącaDownloadWasze listyDowcipyLinkiWyślij newsaWyślij artykułDołącz do nas!
K. FilozoficznyK. TajemnicW. AzkabanuCzara OgniaZakon FeniksaQuidditch WC
 FORUM:Ogólna dyskusjaKsiążkiFilmyGryHarry Potter 6Harry Potter 7StronaFan FictionFan ArtInna twórczośćOff-Topic
Sponsorzy

Aktualnie brak

Login
Pseudonim

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów.
Cytat dnia

"Magia odchodzi. Wkrótce nie będzie nic specjalnego w Harrym Potterze. Będzie tylko kolejną twarzą na paczce z płatkami, na puszce coli, na zabawkach i cukierkach. " - Matthew Flitton

Konkurs!
HPNews.pl organizuje konkurs na najlepsze opowiadanie fan-fiction. Pokaż swój talent! Napisz opowiadanie!

HPNews.pl » Artykuły » Fan Fiction » Historia Fawkesa


Historia Fawkesa

*** ***

Był piękny, słoneczny dzień. Na ulicy Pokątnej czarodzieje kupowali niezbędne rzeczy. Nikt nie zwrócił uwagi na to, że przez okno zamieszczone tuż pod szyldem z napisem: OLLIVANDEROWIE: WYTWÓRCY NAJLEPSZYCH RÓŻDŻEK OD 382 R. PRZED NOWĽ ERĽ wleciał do środka pewien dziwny czerwony ptak. Zamachał wdzięcznie skrzydłami, po czym usiadł na jedynym drewnianym stołku. Wyglądał, jakby był już stary i zmęczony. Był to feniks Fawkes.


Siedział bezwiednie na stołku, lecz kiedy zaskrzypiały drzwi, natychmiast schował się za szafą. Do pomieszczenia wszedł sklepikarz, młodzieniec o dużych srebrzystych oczach i ciemnych włosach.
Przez resztę dnia nie działo się nic ciekawego, chłopak sprzedawał różdżki dzieciom rozpoczynającym szkołę. Wieczorem, na dźwięk trzaskających drzwi i przekręcanego klucza ptak spłonął. Po kilku minutach z kupki popiołu wynurzyła się malutka szara główka.
- "No" - pomyślał feniks - "odrodziłem się. Muszę teraz poczekać parę dni, zanim znów będę zdolny do latania."

*

Gdy minęło pięć dób, ptak wyglądał już bardzo ładnie, zupełnie inaczej niż przed spaleniem. Miał piękne, czerwono-złote upierzenie. Był gotowy do odlotu, ale drzwi i okno były zamknięte.
Pół godziny później młody ekspedient otwierał sklep. Feniks szykował się do rozpostarcia skrzydeł, kiedy nagle młodzieniec zauważył go i krzyknął:
- Feniks! Skąd się tu wziął? Nieważne, będą pióra do nowych różdżek!
Ptak poderwał się, lecz chłopak zdążył chwycić go za ogon. Feniks przeleciał z nim niechcący na ulicę i upuścił. Po chwili sklepikarz leżał na chodniku, poobijany, z dwoma szkarłatnymi piórami w garści i z wyraźną satysfakcją na twarzy.
- "Już nigdzie nie można spokojnie spłonąć" - pomyślał ze złością ptak. Następnie opuścił ulicę Pokątną i skierował się w stronę lasu.

*

Już po kilku miesiącach zaczęła mu doskwierać samotność. Żadne leśne ptaszki nie były tak inteligentne jak feniks, i nie zawsze go rozumiały. Poleciał więc znów do świata czarodziejów ( mugole nie byli w jego guście ) z nadzieją spotkania przyjaciół.
Nie doleciał daleko, gdyż w dole ujrzał dziwny, połatany, spiczasty kapelusz. Zdumiał się bardzo, gdy nakrycie głowy zapytało:
- Kim jesteś?
- Jestem feniksem, a ty?
- Jestem Tiarą Przydziału. Pochodzę z zamku Hogwart. Niestety, jakiś dowcipniś z szóstej klasy przeniósł mnie tutaj swoimi czarami. Czy mógłbyś mi pomóc?
- Oczywiście. Wskaż mi drogę, to przelecę się tam z tobą.
Feniks chwycił w szpony tiarę. Jeszcze nigdy nie widział zamku, a oto trafiła się znakomita okazja, by zobaczyć jeden z nich z wieżami, basztami i gadającymi tiarami. Wkrótce na jego oczach pojawiło się ciemne jezioro i wspaniała budowla.
- Na szczycie tej wieży znajduje się gabinet dyrektora szkoły - powiedziała Tiara.
Ptak posłusznie wleciał przez wskazane okno. Staruszek siedzący przy biurku w ogóle ich nie zauważył. Feniks zostawił Tiarę i wyleciał. Chwilę później był w innym gabinecie. Siedział tam wysoki mężczyzna z długą, brązową brodą.
- Feniks... - wyszeptał z podziwem. - Będziesz nazywał się Fawkes.
Ptak zaprzyjaźnił się z tym człowiekiem, który okazał się nauczycielem w Hogwarcie, a nazywał się Albus Dumbledore.

*

Kilkanaście lat później jakaś uczennica zginęła z niewiadomego powodu. Znaleziono ją martwą w łazience.

*

Po 50 latach, gdy Dumbledore był już dyrektorem szkoły, ataki znów się zaczęły. Tym razem ofiary były petryfikowane. W tej sprawie do gabinetu wezwano chłopca. Wyglądał na przestraszonego. Miał zielone oczy i czarne włosy, a także dziwną bliznę w kształcie błyskawicy. Wszedł tam akurat w chwili spalenia się Fawkesa. Przeraził się, lecz dyrektor wszystko mu wyjaśnił o odradzaniu się feniksów, a także powiedział mu o tym, że ptaki te mogą dźwigać wielkie ciężary, a ich łzy mają uzdrawiającą moc. Gdy chłopiec wychodził, Fawkes zauważył różdżkę wystającą mu z kieszeni. Zawierała pióro feniksa!

*

Kilka dni później, siedząc samotnie w gabinecie Dumbledora, Fawkes usłyszał jak przez mgłę słowa owego chłopca: "Nie jesteś największym czarownikiem na świecie. Przykro mi, że muszę cię rozczarować, ale największym czarodziejem na świecie jest Albus Dumbledore. Każdy ci to powie. Nawet kiedy byłeś silny, nie próbowałeś opanować Hogwartu. Dumbledore przejrzał cię, kiedy byłeś w szkole i nadal się go boisz, gdziekolwiek się dzisiaj ukrywasz.". Ptak wiedział, że ten kto dobrze mówi o jego przyjaciołach, sam jest godzien oczekiwać jego przyjaźni i pomocy. Wziął Tiarę Przydziału w szpony. Głos chłopca skierował go do łazienki dla dziewczyn. Tam znajdowała się, zamiast umywalek, duża dziura w podłodze. Feniks wleciał w nią i po chwili znalazł chłopca. Upuścił Tiarę i usiadł mu na ramieniu. Obok stał jakiś przezroczysty, dziwny człowiek, który syczał. Chłopiec zdawał się rozumieć ten syk, bo przestraszył się i cofnął kilka kroków. Wtedy z dziury w ścianie wynurzył się ogromny wąż. Był to bazyliszek. Fawkes podleciał i wykuł mu pazurami oczy.
Nagle, z Tiary Przydziału wypadł miecz wysadzany rubinami wielkości kurzych jajek. Chłopiec chwycił go i wbił w paszczę gada, lecz w tym samym czasie potwór zranił go swoim kłem, który później oderwał się od dziąsła. Wąż z okropnym trzaskiem zwalił się na podłogę.
Chłopiec położył się na posadzce. Z ramienia wyciekała mu krew. Feniks usiadł mu znów na ramieniu i rozpłakał się. Biedny chłopiec, pomyślał, zabił bazyliszka, a teraz umrze, obaj zginiemy z rąk tego przezroczystego łotra. Zaraz potem zauważył, że rana zniknęła. Łzy Fawkesa miały przecież uzdrawiającą moc, jak mógł o tym zapomnieć! Przyniósł chłopcu książkę, która leżała na podłodze. Usłyszał głos łotra:
- Uzdrawiająca moc... zapomniałem... Ale to niczego nie zmienia, Harry. Tylko ty i ja, Harry Potterze... ty i ja...
Nagle chłopiec zrobił coś bardzo dziwnego. Wbił kieł bazyliszka w ową czarną książkę. Przezroczysty człowiek krzyknął i zniknął. Z podłogi wstała jakaś ruda dziewczynka, której feniks wcześniej nie zauważył, i wyszeptała:
- Harry... och, Harry... próbowałam ci powiedzieć? Tak, to ja, ale? p-przysięgam, ja tego nie chciałam? Gdzie jest Riddle?
- Uspokój się, już po wszystkim - powiedział Harry. - Chodź, Ginny, musimy się stąd wydostać.
Potem wszyscy troje znaleźli rudego przyjaciela Harrego i jakiegoś dorosłego czubka. Fawkes przeniósł wszystkich na górę do łazienki. Później Harry i jego rudy przyjaciel zostali wynagrodzeni i wszelkie ataki się skończyły.








Autorka: Maja ("Firenzo")

Opublikowane: 2005-10-22 (1797 odsłon)

[ Wróć ] | Powrót do strony głównej

Z ostatniej chwili
· Zabawny wywiad z Danem w
· Nowe figurki wchodzą na rynek
· Dołącz do redakcji!
· Sesja zdjęciowa Emmy dla "Vogue"
· Matt na konwencji Dragon*Con
Stats
Top Users
1Gosia199362480
2Aniaaa52060
3bellatrix48110
4gibol141245610
504beata44070
6Ala43410
7Marta_Evans42320
8Lina38500
9Elomi36730
10gosia4433820

zobacz ranking...

Prorok Codzienny
Zobacz archiwalne numery
Współpraca

harry potter

Harry Potter: gra MMORPG

Szukam prywatnej pożyczki
Witam szukam prywatnej pożyczki gdyż jestem w bar...

Proszę o pomoc. Pożyczka na chwilówki. 4k/rok
Potrzebuję pożyczki w wysokości 4000z...

pozyczka
czktos bez problemu dostal pozyczke w e-credit i ...

Kategorie
· Wszystkie kategorie
· Fan Zone
· Filmy
· Gry
· HP News
· Inne
· Książki
Szukaj!


On-line
Aktualnie jest 49 gość(ci) i 2 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
Zagłosuj!
Czego Ci brakuje najbardziej na stronie?




Wyniki
Ankiety

Głosów 0
© Copyright 2003-2008 by HPNews.pl .
P-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi.
Tworzenie strony: 0.27 sekund
Page created in 0.268248 Seconds