STARTUJ Z HP NEWS! | DODAJ DO ULUBIONYCH | POLEĆ HARRY POTTER NEWS! | WSPÓŁPRACA Z HP NEWS | KONTAKT
Harry Potter - Newsy Harry Potter i Insygnia Śmierci Harry Potter - Artykuły Forum Harry Potter News Harry Potter News - księga gości Informacje o Harry Potter News  

Wiadomości: Książki Siódmy tom Filmy Wywiady Fan Fiction Fan Zone
HPNews.pl
   O stronie   Redakcja   K. Recenzentów   Kontakt   Prorok   Forum   Chat ()   FAQ   Prasa o nas   TOP 10   Mapa serwisu   Szukaj...
Menu
KsiążkiSiódmy tomFilmyPiąty filmGryHP NewsInneArchiwum
K. FilozoficznyK. TajemnicW. AzkabanuCzara OgniaZakon FeniksaKsiążę PółkrwiInsygnia Śmierci
K. FilozoficznyK. TajemnicW. AzkabanuCzara OgniaZakon Feniksa

Książki:O książkachJ.K. RowlingA. PolkowskiMary GrandPreWydawnictwaJak powstał HP?Błędy autorkiCiekawostkiSłownik ZaklęćHP w liczbachCzarna MagiaKim jest R.A.B.?Czarna Seria
Filmy:O filmachReżyserzyProducentAktorzyUrodziny aktorówBłędy w filmach
Świat Magii:HogwartQuidditchCzarna MagiaMagiczne...?SmokiWMIGUROK
Twoje kontoE-kartkiPWRanking fanówFan FictionGaleriaPsychotestyQuizyFan MiesiącaDownloadWasze listyDowcipyLinkiWyślij newsaWyślij artykułDołącz do nas!
K. FilozoficznyK. TajemnicW. AzkabanuCzara OgniaZakon FeniksaQuidditch WC
 FORUM:Ogólna dyskusjaKsiążkiFilmyGryHarry Potter 6Harry Potter 7StronaFan FictionFan ArtInna twórczośćOff-Topic
Sponsorzy

Aktualnie brak

Login
Pseudonim

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów.
Cytat dnia

"Czasem dostaję bardzo dziwne oferty... Wyobraźcie sobie, że pewna wytwórnia margaryny chciała umieścić Harry'ego na swoim wyrobie..." - J.K. Rowling

Konkurs!
HPNews.pl organizuje konkurs na najlepsze opowiadanie fan-fiction. Pokaż swój talent! Napisz opowiadanie!
HPNews.pl » Artykuły » Harry Potter i Insygnia Śmierci » Recenzja 'Deathly Hallows'
OGŁOSZENIE

OGŁOSZENIE

Recenzja 'Deathly Hallows'

Było już streszczenie, teraz czas na naszą oficjalną recenzję siódmego tomu Harry’ego Pottera. Jak wypadł „Harry Potter and the Deathly Hallows” na tle poprzednich części? Czy spełnił oczekiwania, czy też zawiódł czytelników? Czym zaskoczyła nas J.K. Rowling?

Uwaga: recenzja, siłą rzeczy, omawia liczne treści siódmego tomu i zdradza zakończenie. Jeśli jeszcze go nie znasz i nie chcesz poznawać, nie wchodź pod „więcej…”, nie czytaj tej recenzji ani komentarzy pod nią.

A dla tych, którzy chcą skrytykować sam fakt, iż publikujemy recenzję (tak jak to było ze streszczeniem): jest sporo osób, które chcą poznać treść „Deathly Hallows”, nim przeczytają całą książkę. Jest też dużo osób, które już przeczytały ją po angielsku. Właśnie dla nich ją publikujemy, zaś dla tych z Was, którzy treści i zakończenia poznawać nie chcą, umieszczamy ostrzeżenia. Dlatego nie chcemy komentarzy typu: „Po co to zamieszczaliście!”

Nie możemy brać odpowiedzialności za tych, którzy nie potrafią zapanować nad emocjami. Nie możemy też udawać, że siódmy tom jeszcze nie został wydany. Dlatego publikujemy recenzję – dla tych, którzy już przeczytali HP7 i też chcą podzielić się wrażeniami. Znajdziecie ją pod „więcej…”, ale dobrze się zastanówcie, nim klikniecie i przeczytacie. Zostaliście ostrzeżeni.

Uwaga: recenzja, siłą rzeczy, omawia liczne treści siódmego tomu i zdradza zakończenie. Jeśli jeszcze go nie znasz i nie chcesz poznawać, nie czytaj tej recenzji ani komentarzy pod nią. Zostaliście ostrzeżeni.

*** ZAKOŃCZENIE GODNE SERII ***


Świat przez dwa lata wyczekiwał premiery kolejnego tomu przygód Harry’ego Pottera. Siódmego – i już ostatniego. Historia nastoletniego czarodzieja, rozpoczęta przez J.K. Rowling w 1990 roku, właśnie została definitywnie zamknięta. Z pewnością potteromaniakom brakować będzie atmosfery oczekiwania na następne części. Pociechą jest jednak fakt, iż „Deathly Hallows” to prawdziwe zakończenie godne całej serii. Stanowi znakomite podsumowanie poprzednich tomów i zarazem zwieńczenie wieloletniego dzieła autorki.


Osobiście, jako zagorzały fan Harry’ego Pottera, dziwnie się czuję, pisząc te słowa. Towarzyszy im bowiem świadomość, że to już moja ostatnia recenzja tej nieprzeciętnej powieści. Kolejnych tomów nie będzie, a wszystko, co chcieliśmy wiedzieć, zostało wyjaśnione. Koniec z poszukiwaniem podwójnego dna, koniec ze snuciem domysłów i teorii. Poprzednio, choćby przy okazji premiery „Księcia Półkrwi”, po przeczytaniu książki wiedzieliśmy, iż finał wciąż przed nami. Teraz takiego odczucia nie ma, a zamiast tego świadomość, że ta historia – fikcyjna, mimo iż tak się z nią zżyliśmy! – nie będzie już miała dalszego ciągu. Z pewnością niejeden potteromaniak, zaraz po przeczytaniu epilogu „Deathly Hallows”, miał wrażenie, jak gdyby wybudził się z długiego, bardzo długiego snu.


Maksymalna ciekawość

Nie sposób oceniać „Deathly Hallows” bez oglądania się na poprzednie tomy, wszak właśnie z nimi siódma część tworzy jedną, spójną historię. Przed dwoma laty, recenzując „Księcia Półkrwi”, zatytułowałem tekst słowami: wszystko się wyjaśnia. Zdawać się bowiem mogło, iż J.K. Rowling odsłoniła nam wiele tajemnic i znajdujemy się o krok od rozwiązania każdej zagadki. Dopiero po bardziej wnikliwych analizach dało się dostrzec, że autorka wyjaśniła większość kwestii bardzo pobieżnie, zachowując szczegóły na tom siódmy.

Bo okazało się, że pytań jest naprawdę mnóstwo. Czy Dumbledore zaplanował ze Snape’em swoją śmierć? Ile naprawdę pozostało horkruksów? Po której stronie stoi Severus? Czy Glizdogon spłaci swój dług? Co dalej z Hogwartem? Można śmiało stwierdzić, że żaden z wcześniejszych tomów nie wywołał takiej fali komentarzy, nie wzbudził tylu wątpliwości, dociekań i analiz. Pisano całe artykuły, a nawet serie artykułów omawiających najróżniejsze hipotezy – jak choćby nasz Departament Tajemnic, czy też Spinner’s End serwisu Mugglenet.com. Każdy potteromaniak nie tylko miał własne przypuszczenia, ale też chciał jak najszybciej poznać odpowiedzi na nurtujące pytania. W taki oto sposób J.K. Rowling nakręciła do maksymalnych granic ciekawość i niepewność własnych czytelników. Nikt nie mógł – i prawie nikt nie chciał – poznać zakończenia przed 21 lipca.


Magiczny thriller

Najczęściej zadawanym pytaniem było jednak: kto zginie? Harry, Voldemort – a może obydwaj? Nie istnieli chyba optymiści liczący na brak śmierci w siódmym tomie; sama autorka rozwiała zresztą wątpliwości długo przed premierą, zapowiadając zgon co najmniej dwóch bohaterów.

Jak przystało na powieść, w której śmierć jest jednym z motywów przewodnich, „Deathly Hallows” zaczyna się od morderstwa. Nie ma ono wprawdzie większego znaczenia w kontekście fabuły, lecz zwiastuje grozę i bezwzględność sił ciemności. Jakby na potwierdzenie, niedługo potem ginie postać o wiele istotniejsza niż Charity Burbage – Alastor „Szalonooki” Moody, do tej pory wydający się człowiekiem z żelaza i stali.

W istocie, nie tylko liczne zaginięcia, porwania i morderstwa nadają powieści iście sensacyjny charakter. Rowling umiejętnie buduje atmosferę wszechobecnego zagrożenia. Bohaterowie przemieszczają się z miejsca do miejsca, stale muszą przed kimś uciekać, kryć się i ratować własną skórę. Ów dynamizm, znany nam dotąd tylko z końcówek poprzednich części, tym razem opanowuje cały tom. Harry’ego i spółki nie chronią już bowiem Ministerstwo Magii ani Hogwart, opanowane przez śmierciożerców. Momentami można odnieść wrażenie, że cały świat sprzymierzył się przeciwko Harry’emu, Hermionie i Ronowi, a każdy z ich przyjaciół lub bliskich nagle może okazać się wrogiem.

„Harry Potter and the Deathly Hallows” jest więc swego rodzaju magicznym thrillerem, w którego każdym fragmencie da się wyczuć grozę, zaś na bohaterów zewsząd czyha śmiertelne niebezpieczeństwo. Jakże inna jest to powieść niż pierwsze tomy serii, gdy czytelnik drżał głównie na myśl, iż Harry zostanie złapany przez woźnego Filcha podczas niewinnej nocnej eskapady, a Gryffindor straci czterdzieści czy pięćdziesiąt punktów…


Monotonia kołem się toczy

Duży plus dla autorki za rezygnację z dalszej nauki Harry’ego w Hogwarcie. Bo ileż można czytać o kolejnych lekcjach, rozmowach na szkolnych korytarzach, uczniowskich złośliwościach i antypatiach? Każda szkoła, nawet najbardziej magiczna, po pewnym czasie może się znudzić. Być może życie w zamku władanym przez Snape’a i śmierciożerców okazałoby się ciekawsze, lecz Rowling postanowiła przenieść całą akcję daleko poza mury Hogwartu. I wydaje się, że bardzo dobrze uczyniła, gdyż wniosło to element świeżości, odróżniający „Deathly Hallows” od poprzednich tomów.

Przed premierą długo zastanawiałem się, jak będzie wyglądał siódmy tom, jeżeli Harry faktycznie do szkoły nie wróci. Jak bowiem opisać mozolne poszukiwania horkruksów na kilkuset stronach? Taki ruch musiał się wiązać z kompletną zmianą dotychczasowego schematu. Na szczęście okazało się, iż autorka wykorzystała solidną bazę magicznego świata, zarysowaną w poprzednich częściach. Bohaterowie nie wrócili więc do Hogwartu, ale za to odwiedzili niemal wszystkie możliwe miejsca wspomniane (choćby epizodycznie) wcześniej: Grimmauld Place 12, Bank Gringotta, Norę, Ministerstwo Magii, a nawet las, który służył za pole kempingowe podczas Mistrzostw Świata w quidditchu.

Niestety, o ile autorce nie brakło pomysłów, w jakie miejsca mogą się udać Harry, Hermiona i Ron, o tyle pomiędzy same ich działania w wielu fragmentach książki wkradła się pewna monotonia. Od chwili ucieczki z wesela, trójka przyjaciół raz po raz przenosi się w nowe miejsca, wpada na trop horkruksów, wybiera się na jego poszukiwania, by niemal wpaść w ręce śmierciożerców i z trudem umknąć, a wyprawa kończy się fiaskiem. I tak w kółko przez kilkanaście rozdziałów. Pod tym względem, pierwsze trzysta stron powieści mocno rozczarowuje. Pojawia się sporo nowych wątków, pytań i wątpliwości (np. kwestia przeszłości Dumbledore’a), a bohaterowie ani o krok nie przybliżają się do zakończenia, które zdaje się nieustannie oddalać. Rowling powieliła w ten sposób, a nawet spotęgowała, podobny błąd, jaki popełniła w „Księciu Półkrwi”. Co więcej, pojawiają się motywy przerobione już w poprzednich tomach: kłótnia Harry’ego z Ronem oraz prace domowe w Norze.


Intro 3000

Jednak im dłużej czyta się siódmy tom, tym bardziej wydaje się ciekawy. Przełomem jest powrót Rona i zniszczenie medalionu-horkruksa, zwiastujące, iż przygoda wchodzi w decydującą fazę.

Na pochwałę zasługuje sposób, w jakie J.K. Rowling wykorzystuje zdarzenia i fakty (często pozornie nieistotne), które pojawiły się w poprzednich częściach. Wspomniałem już o licznych miejscach, jakie odwiedzają bohaterowie podczas swojej ekspedycji. Wyjaśnione zostają wydarzenia dotychczas niezrozumiałe – na przykład tajemniczy „błysk triumfu” w oczach Dumbledore’a, gdy w czwartym tomie dowiaduje się, iż Voldemort odzyskał ciało za pomocą krwi Harry’ego.

Doskonałym pomysłem jest też opisanie – nie w sposób bezpośredni, tylko poprzez wspomnienia z myślodsiewni – przeszłości Severusa Snape’a. Poznajemy jego prawdziwą twarz oraz kulisy śmierci Dumbledore’a. Ów fragment może naprawdę wzruszyć czytelnika – zwłaszcza gdy dodać fakt, że Snape ostatecznie cały swój trud przypłaca życiem. Severus – ten sam, którego potteromaniacy znienawidzili po lekturze szóstej części – staje się nagle najbardziej tragicznym bohaterem i ginie w sposób niezasłużony, a żałujemy go wszyscy. Prawda o jego przeszłości rzuca zupełnie nowe światło na poprzednie tomy.

Okazuje się ponadto, iż wiele postaci, które wydawały nam się drugoplanowe czy wręcz epizodyczne, w rzeczywistości odegrało w całej historii o wiele większą rolę. Jak choćby czarnoksiężnik Grindelwald, Regulus Black i wytwórca różdżek Gregorowicz. Podobnych przykładów można by przytoczyć znacznie więcej. Liczba postaci wymyślonych i opisanych przez Rowling robi wrażenie, zaś jeszcze bardziej imponujący jest sposób, w jaki powiązała je ze sobą najróżniejszymi zdarzeniami i intrygami.

Patrząc na to wszystko, można odnieść wrażenie, iż poprzednie tomy – choć ich objętość w oryginale wyniosła blisko trzy tysiące stron! – stanowiły jedynie obszerne intro, tło, wprowadzenie do finałowych wydarzeń. Trudno więc dziwić się autorce, która nazwała siódmą część swoją ulubioną. Każda z pierwszych sześciu książek ukazywała nam różne fragmenty magicznego świata, lecz stanowiła zarazem jedynie część większej historii. Z kolei „Deathly Hallows” nie tylko opiera się na poprzednich tomach, ale jest jednocześnie ich doskonałym podsumowaniem, zwieńczeniem całej długiej i fantastycznej opowieści.


Akcja goni akcję

Końcówka każdego osobnego tomu była na swój sposób udana, lecz dopiero ostatnie rozdziały „Deathly Hallows” okazały się prawdziwym majstersztykiem. Sam pomysł, by finał rozegrał się w Hogwarcie (trochę na przekór, bo przecież przez cały tom akcja toczy się poza nim) należy uznać za jak najbardziej trafiony. Gdzie bowiem miałaby zostać zakończona cała historia, jeśli nie w czarodziejskiej szkole, w której Harry rozpoczął i kontynuował swą magiczną przygodę?

Tempa akcja w końcówce książki nie powstydziliby się najwięksi mistrzowie dreszczowców, tacy jak Dan Brown czy Ian Fleming (twórca postaci Jamesa Bonda). Wyprawa do Gringotta i zdobycie horkruksa, później – rozpaczliwe próby uprzedzenia działań Lorda Voldemorta, zakończone dramatyczną bitwą o Hogwart, zniszczenie pozostałych horkruksów, wydanie się Harry’ego na śmierć, aż po ostateczny pojedynek chłopaka z Czarnym Panem. Wszystko toczy się tak szybko, że nie sposób przerwać lekturę, zaś finałowe sceny czyta się z zapartym tchem. A osobą najbardziej niepewną swego losu jest sam Harry. Autorka sprytnie gra na emocjach, wydając go niemal na pewną śmierć. Opisuje jego osobisty dramat, skrywany strach, pożegnanie z otaczającym światem… by nagle go ocalić, i zaraz wyjaśnia też, dlaczego.

Inna sprawa, że rozmowa Dumbledore’a z Harrym wydaje się niepasującym zgrzytem i chyba lepiej byłoby, gdyby odbyła się później, już po pokonaniu Voldemorta. Dość sztucznie wygląda też patetyczna mowa Harry’ego podczas konfrontacji z Czarnym Panem, lecz – jak wiadomo – jest konieczna, aby wszystko wyjaśnić. Rowling nie opisuje też zbyt obszernie radości, jaka zapanowała po finałowym starciu, zapewne celowo – abyśmy sami, we własnej wyobraźni, mogli cieszyć się z triumfu głównego bohatera.

Ktoś mógłby napisać: przecież siódmy tom tak naprawdę niczym nie zaskakuje, wszystko zostało przewidziane w tej czy innej teorii. Regulus Black jako R.A.B. to już niemal standard, pojawiały się też hipotezy mówiące o ukryciu horkruksów w banku Gringotta oraz o tym, że Harry może być jednym z nich. Na to wystarczy jednak prosta, retoryczna odpowiedź: czy mogło być inaczej? Czy przy tysiącach teorii, jakie powstały, mogliśmy się łudzić, że żadne z nich nie okażą się trafne? To już nie wina autorki, że spośród milionów fanów, niektórzy zdołali przewidzieć jej zamiary. A ci, którym się to faktycznie udało, powinni być dumni… i pomyśleć o tworzeniu w przyszłości własnych, równie ciekawych i zawiłych historii.


Przesłanie emocjonalne

Wreszcie epilog. W wielu powieściach zbędny i nieco naciągany, lecz akurat w przypadku Harry’ego Pottera – absolutnie potrzebny. Bo stanowiący piękne podsumowanie powieści. Jak tu się nie wzruszyć, widząc Harry’ego – chłopca, który przeżył, a potem tyle przeszedł – prowadzącego szczęśliwe życie? Jego przyjaciół , równie bezpiecznych i radosnych? Nie sposób zaprzeczyć, iż w powieści Rowling dobro ostatecznie zwycięża nad złem.

Być może brzmi to dość infantylnie. Jednak ogólniej rzecz ujmując, historia Pottera ukazuje życie jako walkę, w pozytywnym tego słowa znaczeniu. Uświadamia, że trzeba zmierzyć się z licznymi przeszkodami i pokonać je, aby dojść do celu. A przy tym – mieć odrobinę szczęścia, bo przecież bohaterowie nie raz cudem ratowali się z opresji.

Inną ważną mądrością, płynącą z „Deathly Hallows”, jest fakt, iż pamięć o dobrych, zasłużonych ludziach nigdy nie ginie. Może wydać się to śmieszne, ale w całej powieści najbardziej poruszyło mnie zdanie, jakie dorosły już Harry kieruje do własnego, 11-letniego syna: „Nazywasz się Albus Severus, na cześć dwóch dyrektorów Hogwartu. Jeden z nich należał do Slytherinu i był najodważniejszym człowiekiem, jakiego kiedykolwiek znałem”. Mówi tak o Snapie, którego przez wiele lat nienawidził z całego serca, by w jeden wieczór – poznawszy prawdę – uznać za jednego z największych dobrodziejów, a przy tym wyzbyć się uprzedzeń do mieszkańców domu Salazara Slytherina. Piękny, symboliczny fakt stanowi też nadanie przez Harry’ego i Ginny własnym dzieciom nieprzypadkowych imion: Lily, James i właśnie Albus Severus…


I tak oto kończy się piękna, choć niejednokrotnie dramatyczna przygoda, jaką przeżyliśmy wraz z Harrym i jego przyjaciółmi. Towarzyszyły jej wielkie emocje. Odczuwaliśmy żal, gdy wuj Vernon odbierał bohaterowi listy z Hogwartu; niepewność, kiedy chłopak znalazł się w magicznym świecie. Smutek, na widok Jamesa i Lily, którym nic nie mogło przywrócić życia. Bezsilność, kiedy Harry opowiadał o powrocie Voldemorta, a nikt mu nie wierzył. Ekscytację, gdy pierwszy raz się całował. Rozpacz, gdy stracił Syriusza – ostatniego bliskiego. Strach, kiedy odkrył prawdę o sobie i postanowił wydać się na śmierć Czarnemu Panu, i wreszcie – radość, gdy ostatecznie go pokonał i uwolnił świat od zła.

Być może znajdą się krytycy, którzy stwierdzą, że siódmy tom ich zawiódł. Że można było zakończyć go lepiej. Ale czy w przyszłości ktokolwiek będzie o tym pamiętał? Czy ważne, że połowa „Deathly Hallows” nieco rozczarowuje, skoro dalsza część przebiega tak niesamowicie, w dodatku niosąc istotne przesłania i morały? Seria o Harrym Potterze tak nas zafascynowała ze względu na to, co w niej napisano, a nie – jak napisano, i myślę, że właśnie od tej strony należy ją oceniać. Wielu z nas nigdy wcześniej nie spotkało literatury tak zajmującej i inspirującej zarazem, i być może już nigdy nie znajdzie po raz drugi. Z pewnością będziemy sięgać po inne ciekawe książki. Ale przecież o Potterze nie zapomnimy. Droga Harry’ego do szczęśliwej dorosłości pozostanie w nas, jeśli tylko zechcemy naśladować ją we własnej przyszłości, żyjąc w duchu jedności i przyjaźni. I choć potterowski szum stopniowo przeminie, zawsze będziemy mogli sięgnąć po tom siódmy czy jakikolwiek inny, by przypomnieć sobie, jak wiele nauczyła nas ta historia ze szczęśliwym zakończeniem.


Zrecenzował: Lipa


Spoilery w komentarzach do tego newsa są dozwolone.

Autor: Lipa | 2007-08-01 17:09:00


Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: lemonia dnia 03-02-2008 o godz. 09:26:05
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
recenzja jest świetna



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: Doctor dnia 01-08-2007 o godz. 17:52:23
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Fajnie to napisałeś Lipa



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: Summer dnia 01-08-2007 o godz. 18:32:14
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
świetna.. porostu ta książka musi być BOSKA szkoda że musimy na nią czekać do stycznia,Lipa Fantastycznie to wszytko ująłeś Bardzo podobał mi się twoja Recenzja widać ze nie są to puste słowa ale naprawdę coś ważniejszego Dziki że mogłam przeczyta coś tak fantastycznego:*



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: baku_k dnia 01-08-2007 o godz. 19:08:17
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
nie przeczytałem tego ale doceniam że potrudziłeś się o napisanie tego Lipa :)



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: Marietta dnia 01-08-2007 o godz. 19:16:47
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Ja nie przeczytam tego;) Ale muszę się bardzo, ale to bardzo powstrzymywać!!xD Mam nadzieje że wytrwam do polskiej premiery, ale to jeszcze tyle czaaaaaaaasu...;(



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: Jago dnia 01-08-2007 o godz. 19:31:38
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Nie przeczytam tego..Ale gratuluje Lipie za (zapewne) taką dokładną recenzje:D



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: Ada (xxboomxx@wp.pl) dnia 01-08-2007 o godz. 19:34:52
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Tak, muszę przyznać Ci rację, połowa nudziła, a następna? Czytałam po nocach, jak najszybciej, bo nie mogłam doczekać się końca.



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: Viking dnia 01-08-2007 o godz. 19:39:20
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
ta recenzja jest super, ja w całości się z tobą zgadzam Lipa, ponieważ po przeczytaniu "Deathly Hallows" układając w głowie własną recenzję, doszłam do takiego samego wniosku jak twój :)



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: Paula dnia 01-08-2007 o godz. 19:57:55
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Super recenzja, bardzo fajnie i przyjemnie się ją czytało! polecam!!!



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: Harry_14 dnia 01-08-2007 o godz. 21:42:41
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Pięknie napisane... Już się nie umiem doczekać kiedy dostanę 7 tom w ręce ;)



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: Rita dnia 01-08-2007 o godz. 22:56:56
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Dobrze dobrane słowa. Recencje czyta się bardzo miło. Fajnie, że ktoś postarał się napisać. I napisał wyśmienicie. Tak, wartkie tempo powieści bardzo wciąga. Pierwsze morderstwo w tej części było dla mnie małym szokiem. Wiedziałam, że poleci wiele głów, ale nie myślałam, że tak szybko.



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: jzpotter7 dnia 01-08-2007 o godz. 23:25:32
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Jak porzedniego news'a tego też nie przeczytałam, to okrone, jestem dziwna, ale nie moge poznć treści książki zanim jej nie przeczytam.Nie mam pojęcia czy mi się uda, ale mam ogromna nadzieje, ze tak...



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: ilas dnia 01-08-2007 o godz. 23:59:08
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
bardzo fajna recenzja(przeczytałem),ale już czytałem hp 7 więc mi to nie popsuło czytania książki :)



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: eee dnia 02-08-2007 o godz. 09:22:01
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
|No i co ja moge powiedzieć? Niewiele..Lipa powiedział już wszystko, a ja się w pełni z tym zgadzam- z każdym zdaniem. Świetnie to ująłeś.



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: ginny_00 dnia 02-08-2007 o godz. 10:59:45
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Świetnie napisane.... :) super;D już nie mogę się doczekać, aż przeczytam ją całą... ;PP



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: matik dnia 02-08-2007 o godz. 11:46:09
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
bardzo fajna recenzja, ująłeś ciekawe punkty, osobiście uważam, że Rowling wpadła na bardzo fajne pomysły, np. właśnie z tymi wspomnieniami Snape'a.



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: matik dnia 02-08-2007 o godz. 11:58:36
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
a i jeszcze jedno mi się nasunęło po przeczytaniu recenzji, może szum rzeczywiści przeminie, jednak czy Harry Potter nie będzie znany w następnych pokoleniach?? mam nadzieję, że będzie znany i to dobrze, a w szczególności tak samo lubiany, każdy moim zdaniem odnajduje coś w Harrym Potterze co odniesie do swojego życia, np. przyjaźń. Pozdrawiam



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: donia (dodogoc@interia.pl) dnia 02-08-2007 o godz. 17:17:45
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Nie czytałam recenzji, przepraszam że nie na temat, ale chciałam tylko napisać... Lipa, czemu się nie pochwaliłeś występem w telewizji? :D Chyba to było w "Wiadomościach" na jedynce albo w jakimś innym programie informacyjnym... była informacja o Harrym, jakaś psycholoszka gadała że to jest złe i tak dalej, bla bla bla... A potem Lipa wyskoczył na ekran i dopiero on zaczął mądrze tam gadać ^^ No to tyle, pozdrawiam ;]



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: donia (dodogoc@interia.pl) dnia 02-08-2007 o godz. 17:19:34
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Nie czytałam recenzji, przepraszam że nie na temat, ale chciałam tylko napisać... Lipa, czemu się nie pochwaliłeś występem w telewizji? :D Chyba to było w "Wiadomościach" na jedynce albo w jakimś innym programie informacyjnym... była informacja o Harrym, jakaś psycholoszka gadała że to jest złe i tak dalej, bla bla bla... A potem Lipa wyskoczył na ekran i dopiero on zaczął mądrze tam gadać ^^ No to tyle, pozdrawiam ;]


  • Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
    Autor: Ada 02-08-2007 o godz. 17:48:00

    Ze co? Ma ktoś to nagrane? :D
  • Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
    Autor: Lipa 02-08-2007 o godz. 19:45:22

    Ha, szczerze mówiąc nawet nie przypuszczałem, że ktoś z odwiedzających HPNews.pl to obejrzy :D W istocie, w poniedziałek miałem okazję udzielić krótkiej wypowiedzi dla TV Biznes. Dostali kontakt od Media Rodzina i zadzwonili, a potem przyjechali. W sumie mało dostępny kanał (trzeba mieć cyfrowy Polsat albo Cyfrę+), też go nie mam więc sam siebie obejrzeć nie mogłem ;) Ale miło wiedzieć, że ktoś widział, mam nadzieję że się podobało.
  • Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
    Autor: donia 03-08-2007 o godz. 09:12:59

    No jasne że się podobało! :D A ja nawet nie wiedziałam na jakim to było kanale, bo siedziałąm wtedy u babci i co chwilę leciało co innego :P Myślałam że to był bardziej dostępny program... Heh, ale mi się trafiło, że akurat to obejrzałam ^^

Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: FelixKamilus dnia 02-08-2007 o godz. 17:39:58
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Lipa twoja recenzja mnie powaliła, jest świetna, brakuje mi słów! Zgadzam się z tobą w 100% jeśli chodzi o ocenę książki, może i te momenty w czasie podróży kiedy HP wędrował z przyjaciółmi niekiedy są nudnawe, ale co innego miała w nich napisać JKR, do tej pory miała Hogwart i zawsze mogła napisać "przygotowywali się do egzaminów i tak minął kwiecień", tu jednak nie miała takiej mozliwości musiała trochę ciągnąć na siłę, ale dzięki temu czujemy, że Hogwart i najbliźsi oddalili się od trio i są pozostawieni sami sobie, a Harry coraz bardziej sobie nie radzi, nie am planu i Ron się przez to buntuje. Szczególnie podoba mi się ostatni akapit twojej recenzji, sam gdybym pisał recenzję i miał ją zakończyć to dążyłbym do takiego ideału "totalnego zakończenia tekstu" jaki ty osiągnąłeś. Gratulacje!



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: Tom_Evans (karp503@o2.pl) dnia 02-08-2007 o godz. 18:31:41
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Nie czytałem i nie zamierzam przeczytać, choć będzie bardzo ciężko!



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: Yava dnia 03-08-2007 o godz. 21:00:17
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Recenzja jest naprawdę bardzo ciekawa. Ogólnie stanowi miłe podsumowanie książki. Gratulacje dla autora. Osobiście dodałabym jeszcze kilka zda na temat zmian zachodzących w zachowaniu samego Harry'ego. Przykładowo: kłótnia, bądź co bądź poważna, z Lupinem(!). To był moment kiedy czytałam książkę z zapartym tchem. Nie spodziewałam się takiego zachowania, zwłaszcza w stosunku do kogoś kogo Harry darzył wielkim szacunkiem. Jednak mimo wszystko spodobało mi się takie jego postępowanie, bo widzimy wtedy, że nie dość iż Potter kieruje się w pełni ukształtowanym systemem wartości to jeszcze potrafi przemówić do rozsądku innym, starszym od siebie, osobom. Dalej uderza czytelnika dojrzałość jaka budzi się w bohaterze w momencie gdy zniszczniu ulega jego różdżka. Tak przynajmniej ja to odebrałam. W tym momencie wszystko staje się poważniejsze, jeszcze mniej pewne, Harry z czasem zauważa wiele elementów umykających jego przyjaciołom i to on przeprowadza każdy jeden tok myślowy, z których to dowiadujemy się najwięcej. Zyskuje dodatkowo jeszcze większy posłuch wśród innych (np. przyjaciół ze szkoły). Biorąc pod uwagę to wszystko jak i kreacje innych bohaterów, samej autorce należą się brawa za ciekawy psychologizm każdej postaci. Pozdrawiam, Yava



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: patryk1905 dnia 05-08-2007 o godz. 00:56:29
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Bardzo fajna recenzja-jestem już po przeczytaniu HP7 i jestem tego samego zdania!!!!!!



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: DySs dnia 06-08-2007 o godz. 17:34:04
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Jak dla mnie doskonaly tom :]



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: puszek dnia 07-08-2007 o godz. 21:51:19
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
rewelacyjna recenzja!! w pełni sie z toba zgadzam:) moim zdaniem to najlepszy tom ze wszystkich, a zakończenie najlepsze jakie mogło być!!



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: puszek dnia 07-08-2007 o godz. 21:51:42
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
rewelacyjna recenzja!! w pełni sie z tobą zgadzam:) moim zdaniem to najlepszy tom ze wszystkich, a zakończenie najlepsze jakie mogło być!!



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: trzeciak (pierwszak12@gmail.com) dnia 08-08-2007 o godz. 10:18:43
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Po co to pisać jeśli i tak nikt prawie tego nie przeczyta


  • Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
    Autor: TIGER 13-08-2007 o godz. 14:59:25

    ja po polsku już przeczytałem siódemkę nie mam zamiaru czekać zwłaszcza gdy media R tłumaczy 4str dziennie! , a co do recenzjii to taka sobie nie lubie krytyki >:[
  • Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
    Autor: Nadia 24-08-2007 o godz. 17:25:34

    Proponuję, abyś przyjął do wiadomości, iż wiele jest osób, które wierzy w swoje umiejętności językowe i zabrało się do angielskiej wersji. Poza tym, są również ludzie wściekli na Media Rodzina i postanowili byś nie do końca lojalni wobec pani Rowling i przeczytać pirackie wersje (z których autorka nie ma dochodu, przypominam). I my z chęcią przeczytamy pożądną recenzję. Więc zamiast narzekać, może byś po prostu nie wchodził pod "więcej"?

Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: margolcia1992 dnia 20-08-2007 o godz. 01:18:50
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
ojej chyba sie troche wzruszylam;( Naprawde fajna recenzja.... Pogratulowac talentu... Pieknie napisane posumowanie...



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: Nadia dnia 24-08-2007 o godz. 17:21:23
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Recenzja jest świetna. Z prawie wszystkim się zgadzam. Prawie, ponieważ bardzo mi się podobała ostatnia rozmowa z Voldemortem, jak i z Dumbledorem na tym niby peronie. To krycie się w lasach rzeczywiście było trochę monotonne - ale zapomniałam o tym, gdy tak niesamowicie rozwinęła się akcja. Muszę się przyznać, że "błysk tryumfu w oczach Dumbledore'a" w czwartej części umknął mojej uwadze. Recenzja jest naprawdę bardzo dobra. Dodam jeszcze tylko, że brakowało mi jakiegoś sygnału ze strony Dumbledore'a, który by ukazał, że Harry naprawdę był dla niego kimś ważnym... Ja wiem, że to jest jakby pokazane przez wszystkie części w tym, co mówią inni i w pewnych zachowaniach dyrektora, ale jednak... Czegoś mi tu brakowało. Poza tym, wciąż pozostaje wiele zagadek - jaki zawód mają bohaterowie? Co stało się z Dursley'ami? Co robił Zakon przez cały ten czas akcji siódmego tomu? Kto dowodził Zakonem? Kto jest dyrektorem Hogwartu Gdy zobaczyłam, że Jo umieściła epilog, byłam trochę zniesmaczona. Standardowe "żyli długo i szczęśliwie". Jednak zrozumiałam, że on tam musiał być w momencie, gdy pokazano, jak bardzo Harry kocha małego Albusa i jakim szacunkiem darzy imienników chłopca. Jednym słowem - książka jest wspaniała. Jak i recenzja ;)



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: fatalnajedza dnia 08-09-2007 o godz. 20:12:09
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
O, Lipa! Jak dawno cię nie czytałam! Ostatni raz na www.hpnews.za.pl, a to było już jakiś czas temu. Od dawna zastanawiałam się co się stało z tobą i tą stroną, ale w końcu trafiłam tu z hogsmeade.pl :-)Zgadzam się prawie ze wszystkim co napisałeś, tylko epilog mi się nie podobał. Imiona dzieci Harry'ego oraz sielankowa atmosfera też nie za bardzo. A jak wyobrażasz sobie rozmowę z Dumbledorem po pokonaniu Voldemorta? I co Harry, by robił po swojej niby-śmirci? To akurat mi pasowało, a z resztą twojego arta zgadzam się w 100%


  • Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
    Autor: plum-plum 08-01-2008 o godz. 12:50:57

    świetna recenzja. Juz czeakm z utesknieniem na naszego HArrego. Przeplacze pol nocy po przeczytaniu ostatniej strony HP. Kurcze poamietam jak bylam takim malym brzdacem jak pioerwszy raz zaglebialalm sie w tajemnice Hogwartu i zycie bohaterow. Szkoda ze to wszystkjo tak szybko sie skonczylo. Ale pani J.R zasluguje na owacje na stojaco. Stworzyc cos tak cudownego... Ach odliczam dni do premiery:) Mistrzostwo piora Lipa:*

Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: Pscolka dnia 28-01-2008 o godz. 19:01:14
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Recenzja wspaniała, chociaż przyznam, że ja nie miałam żadnych "ale" do tej części, być może dlatego, ze tak bardzo długo na nią czekałam. Wszystkie momenty sprawiały, że chciałam chłonąć opowieść bardziej i bardziej. Wogóle cały dzień (sobota) czułam się jak w jakimś amoku. Brat chciał mi podłączyć kroplówkę. Ma się rozumieć cały dzień spędziłam na czytaniu, a skończyłam o 2 w nocy, gdy na polu panowała straszna wichura, a w moim pokoju dwa razy zgasło światło, uniemożliwiając mi czytania. Na szczęście zgasło chwilowo i szczęśliwie mogłam dojść do końca. Trochę denny był koniec, gdy Jo opisała późniejsze życie bohaterów, no ale tym przynajmniej udowodniła fakt iż kończy z Harrym na dobre :( Będzie mi go brakować... Zastanawiałam się, co będzie, gdy kiedyś przyszłę pokolenia będą to czytać, może znowu zapanuje wielki szał na punkcie Harrego Pottera? Trudno wyobraxzić mi sobie, że mój kuzyn (6 lat), gdy tylko nauczy się czytać i sięgnie po Pottera, nie podda się jego magii :) Pozdrawiam



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: Minerwa dnia 30-01-2008 o godz. 10:07:19
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
HP7 to moja ulubiona częśc. Skończyłam ją wczoraj. Wzruszyłam się czytając rozdział "Opowieść Księcia".Snape tak kochał Lily... Moim ulubionym bohaterem jest Albus Severus...



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: Mary dnia 30-01-2008 o godz. 10:10:50
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość) http://smallperson.blog.onet.pl
Świetna recenzja;););)



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: czarownica dnia 03-02-2008 o godz. 19:12:13
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Cały cykl Harry'ego Pottera jest przepełniony magią jednak czy to zaklęcie pokonało Voldemorta? W siódmej części jest zbliżony wątek miłości człowieka do człowieka. Dumbledore choć nie wprost ale jednak mówił naszemu bohaterowi ze prawdziwa magia to młość (niekoniecznie mężczyzny do kobiety). Harry pokonał śmierć choć nie zdobył Insygni-potrafił kochać i szanował drugiego człowieka. W recenzji warto by o tym nieśmiertelnym uczuciu wspomnieć. A tak poza tym czy Voldemort nie przypomina dyktatora?



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: haniuuula dnia 06-02-2008 o godz. 14:08:32
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
świetna recenzja ! popieram co do słowa ;] ja wiem, że jeszcze na pewno nie raz sięgne po hp ;]



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: Black-Wand dnia 10-02-2008 o godz. 19:01:15
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Narazie najlepsza recenzja jaką przeczytałem :) Książka super :) tylko niezbyt rozumiem czemu zaklecie Harry'ego spowodowalo efekt zaklecia Voldemorta i efekt zaklecia Harry'ego tylko na Voldziu :? raz mi łezka poleciała za wzruszenia jak uczniowie byli przed szkołą a Harry "martwy" na ramionach Hagrida :( na szczescie Harry blefowal bo gdyby nie to by nie tylko jedna łezka poleciala :) Supcio książka :) Pozdro for ALL



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: Black-Wand dnia 10-02-2008 o godz. 19:01:34
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Narazie najlepsza recenzja jaką przeczytałem :) Książka super :) tylko niezbyt rozumiem czemu zaklecie Harry'ego spowodowalo efekt zaklecia Voldemorta i efekt zaklecia Harry'ego tylko na Voldziu :? raz mi łezka poleciała ze wzruszenia jak uczniowie byli przed szkołą a Harry "martwy" na ramionach Hagrida :( na szczescie Harry blefowal bo gdyby nie to by nie tylko jedna łezka poleciala :) Supcio książka :) Pozdro for ALL



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: PiootreG (pioootreg@interia.pl) dnia 08-03-2008 o godz. 19:40:08
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Mnie nie nudziła pierwsza połowa książki.Przeciwnie. Uważam, że Insygnia Śmierci od początku do końca były świetnie napisane. Rowling jest genialna. Mnie by rozsadziło z podniecenia, gdybym zdołał wymyślić coś takiego. A poza tym nie umiem sobie wyobrazić żebym przy innej książce czuł to samo co podczas lektury Harry'ego Pottera. I tak naprawdę jedyne co oprócz radości ze szczęśliwego zakończenia mną owładnęło, to poczucie żalu że już nigdy coś tak bardzo mnie już nie spotka.



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: kasiek91 dnia 24-03-2008 o godz. 12:49:43
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Swietna recenzja, trafiłeś w sedno. Muszę przyznać, że nie zauważyłam niektórych faktów, które uwzględniłeś w tekście. Rzeczywiście książka na poczatku była nudna, a raczej nie na tyle zajmująca, bym nie była w stanie zmusić się do odłożenia jej i zajęcia sie obowiązkami. Natomiast druga połowa wcignęła mnie tak,że czytałam z zapartym tchem, ciągle przeskakujac kilka zdań do przodu i nie było mowy o żadnych świątecznych porządkach dopoki nie dotarłam do ostatniego słowa. Zaskoczyło mnie to, że autorka więcej niz zwykle zostawiła do naszego własnego przemyślenia, nie wyjasniając wszystkiego do końca. Mam na myśli np. scenę rozmowy Snape'a z Voldemortem, jego zachowanie podczas niej. Nie podobalo mi sie natomiast przeciągnięcie monologu Harrego przy ostatecznym pojedynku z Voldemortem- racja, że autorka musiała wyjasnić to i owo czytelnikowi, lecz równocześnie pozwoliła, by przed zakończeniem tej kulminacyjnej sceny emocje opadły



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: gibol1412 dnia 12-04-2008 o godz. 14:33:09
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
A ja jeszcze nie czytałem przez moją drugą połowę:)



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: sarka dnia 23-08-2008 o godz. 05:29:52
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
A co z Hermiona i z Malfoyem.Nie czytalam ksiazki,ale slyszalam ze w 7 czesci ponoc bedzie ich łaczyc cos wiecej...Ze sie w sobie zakochaja!Czy Harry sie z nim wreszcie pogodzi.Musze przyznac,iz zgadzam sie z Twoim zdaniem odnosnie poprzednich Tomow HP.A tak z regoly moimi ulubionymi bohaterami sa Hermiona i Draco.Moze to troche dziwne,ale uwazam iz ten okrutnik moglby miec dobre serce!Recenzja jest super,jestem ciekawa co tam sie wydarzy!Moja ulubiona czescia jest HP i zakon Feniksa,,ale bylam zaskoczona i zniesmaczona kiedy ujrzalam ja w kinie,zupełnie inaczej to sobie wyobrazalam!Ale mysle,iz Potter zostanie legenda!Pozdrawiam.



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: sarka dnia 23-08-2008 o godz. 05:54:47
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
Ah i jeszcze cos mozliwe,ze w ksiazce Draco jest osoba okrutna,nienawidzi Harrego itd.Ale ja osobiscie uwazam ta postac za fascynujaca!!!Ile to emocji bylo gdyz Malfoy stawial sie Harremu,wyzywal go itd.Wruszajace bylo to kiedy zginal ojciec Harrego Pottera-Syriusz Black...Albo jeszcze gorsze w 6 cz.bylo kiedy zginal Dumbeldore,wtedy bylam wsciekla na ow autorke,myslalam,ze caly Hogwart i wokol niego sie zawali.I to sam Sneap go zdradzil nie dowiary jaki to los moze byc okrutny,a Dumbeldore mu przeciez tak ufal,wszyscy byli przeciwko niemu,a Dumbeldore tylko jedno,iz mu ufa!Ja to Harrego za bardzo nie lubilam,ale ciekawily mnie przygody innych w tej ksiazce...Nawet czasem bylam wsciekla na naszego glownego bohatera!A Percy gdy zdradzil swoja cala rodzine i przyjaciol,bo zachcialo mu sie pracowac u Knota,to bylo zalosne!Ok nie bede nawijac bo sie zaraz rozpisze na calego..Jak to sie mowi w swiecie mugoli.Pozdrowienia!



Re: Recenzja 'Deathly Hallows'
Autor: sarka dnia 23-08-2008 o godz. 05:56:42
(Informacje o użytkowniku | Wyślij wiadomość)
sorka zjadlam slowo ojciec CHRZESTNY Harrego-Syriusz Black!


 
Zobacz także:
· Kolekcjonerekie figurki już jesienią
· Przewodniczący stowarzyszenia chorych na dyspraksję wdzięczny Danowi
· Trailer już jest!
· Emma Thompson napisze scenariusz!
· "Rok z życia" Rowling w Australii


Najpopularniejszy news na ten temat::
Czarna Seria

Ocena newsa
Wynik głosowania: 4.66
Głosów: 96


Oceń tego newsa:

Wyśmienity
Bardzo dobry
Dobry
Przyzwoity
Zły

Opcje

 Drukuj tego newsa Drukuj tego newsa

Z ostatniej chwili
· Zabawny wywiad z Danem w
· Nowe figurki wchodzą na rynek
· Dołącz do redakcji!
· Sesja zdjęciowa Emmy dla "Vogue"
· Matt na konwencji Dragon*Con
Stats
Top Users
1Gosia199362480
2Aniaaa52060
3bellatrix48110
4gibol141245610
504beata44070
6Ala43410
7Marta_Evans42320
8Lina38500
9Elomi36730
10gosia4433820

zobacz ranking...

Prorok Codzienny
Zobacz archiwalne numery
Współpraca

harry potter

Harry Potter: gra MMORPG

ślimak firma pozabankowa
witam opisuję tutaj i ostrzegam przed tą firmą fi...

POtzrebuje Pożyczki, zarobki na poziomie 2000zł
Potrzebuje pożyczki - kredytu - wysokość 10.000

SOHO
Jedno wielkie ZŁODZIEJSTWO. Nie polecam !!! Konta...

Kategorie
· Wszystkie kategorie
· Fan Zone
· Filmy
· Gry
· HP News
· Inne
· Książki
Szukaj!


On-line
Aktualnie jest 50 gość(ci) i 0 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
Zagłosuj!
Czego Ci brakuje najbardziej na stronie?




Wyniki
Ankiety

Głosów 0
© Copyright 2003-2008 by HPNews.pl .
P-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi.
Tworzenie strony: 0.39 sekund
Page created in 0.386465 Seconds