STARTUJ Z HP NEWS! | DODAJ DO ULUBIONYCH | POLEĆ HARRY POTTER NEWS! | WSPÓŁPRACA Z HP NEWS | KONTAKT
Harry Potter - Newsy Harry Potter i Insygnia Śmierci Harry Potter - Artykuły Forum Harry Potter News Harry Potter News - księga gości Informacje o Harry Potter News  

Wiadomości: Książki Siódmy tom Filmy Wywiady Fan Fiction Fan Zone
HPNews.pl
   O stronie   Redakcja   K. Recenzentów   Kontakt   Prorok   Forum   Chat ()   FAQ   Prasa o nas   TOP 10   Mapa serwisu   Szukaj...
Menu
KsiążkiSiódmy tomFilmyPiąty filmGryHP NewsInneArchiwum
K. FilozoficznyK. TajemnicW. AzkabanuCzara OgniaZakon FeniksaKsiążę PółkrwiInsygnia Śmierci
K. FilozoficznyK. TajemnicW. AzkabanuCzara OgniaZakon Feniksa

Książki:O książkachJ.K. RowlingA. PolkowskiMary GrandPreWydawnictwaJak powstał HP?Błędy autorkiCiekawostkiSłownik ZaklęćHP w liczbachCzarna MagiaKim jest R.A.B.?Czarna Seria
Filmy:O filmachReżyserzyProducentAktorzyUrodziny aktorówBłędy w filmach
Świat Magii:HogwartQuidditchCzarna MagiaMagiczne...?SmokiWMIGUROK
Twoje kontoE-kartkiPWRanking fanówFan FictionGaleriaPsychotestyQuizyFan MiesiącaDownloadWasze listyDowcipyLinkiWyślij newsaWyślij artykułDołącz do nas!
K. FilozoficznyK. TajemnicW. AzkabanuCzara OgniaZakon FeniksaQuidditch WC
 FORUM:Ogólna dyskusjaKsiążkiFilmyGryHarry Potter 6Harry Potter 7StronaFan FictionFan ArtInna twórczośćOff-Topic
Sponsorzy

Aktualnie brak

Login
Pseudonim

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów.
Cytat dnia

"Longbottom, gdyby mózgi były ze złota, byłbyś biedniejszy od Weasleya, a to już nie lada wyczyn." - Draco Malfoy

Konkurs!
HPNews.pl organizuje konkurs na najlepsze opowiadanie fan-fiction. Pokaż swój talent! Napisz opowiadanie!

HPNews.pl » Artykuły » Fan Fiction » Akademia Vernex


Akademia Vernex

*** ***

Strona: 4/4



ROZDZIAŁ VIII: Victor V

Pierwszy wyszedł Alex. Quoddiv chciał jeszcze pogadać z Krzyśkiem, więc zostawił ich samych. Jutro przyjedzie Victor do Cavernexu. Diana, Faffriff i Gregory zaproponowali swoje towarzystwo w drodze na peron.

*

Dwunastego Diana, Alexis, Faffriff i Gregory szli przez mokrą trawę na skróty, na dworzec. W nocy strasznie lało.
Kiedy dotarli na miejsce było już widać z daleka pociąg z napisem „Edynburg-Averest”.
Gdy powoli zwalniał i w końcu się zatrzymał, zaczęli wychodzić różni czarodzieje. W końcu wyszedł wysoki, ze średnio-długimi włosami blondyn z walizką i w płaszczu podróżnym.
- Kuzynie! – krzyknął, do czwórki nauczycieli rozglądających się na wszystkie strony.
- Jak się masz, kuzynku! – odkrzyknął Alexis.
- Po staremu! – powiedział już ciszej mężczyzna przybliżając się do czarodziei.
- Diano, Faffriff, Gregory, to Victor V, mój kuzyn i przyszły barman w Cavernexie – przedstawił go Alexis. – Victorze, to Diana Fly, wicedyrektorka Vernexu i 2 Mistrzyni Magii, Faffriff Ange, 4 Mistrzyni Magii i Gregory Dert, mój asystent i jeden z nauczycieli.
- Witam drogich psorów! – przywitał się Victor.
- Dzień dobry – odpowiedzieli wszyscy podając ręce Victorowi.
- Chodźmy, bo może się znowu rozpadać! – rzekł Alex.
- Słusznie! – powiedział uśmiechnięty Victor.
Cała piątka ruszyła ku zamkowi.

*

Trzy dni później, rano Alex bardzo wcześnie wstał z łóżka i jeszcze zaspany ruszył do Cavernexu, gdzie Victor zacznie swą pracę. Jednak zdziwił się, gdy go tam zobaczył, bo Victor na razie nie musiał pracować za ladą, a był tam.
- Co ty tu robisz? – dziwił się Alexis.
Victor nie odpowiadał.
- Victor! – krzyknął Alexis.
Cisza.
Dopiero teraz Alex zauważył, że jego kuzyn śpi.
- POBUDKA!!! – wrzasnął.
- AAA! – krzyknął barman i gwałtownie się obudził. – Nie jestem kartoflem! Sam jesteś! Gleba! HAHAHA...! – wrzeszczał jeszcze przez sen. – Alex...?
- Co ty tu robisz?
- Nie chciało mi się spać, więc wiesz... Przyszedłem poćwiczyć serwowanie drinków... I zasnąłem – mrugnął kuzyn.
- Długo tu tak siedzisz? – spytał Alex siadając na krześle.
- Około pół godziny.
Dwaj kuzyni pogadali sobie trochę, poplotkowali i napili się trochę drinków zapominając, że jest tak wcześnie. Czas przeleciał bardzo szybko, i już była dziesiąta rano.
Do baru wkroczyło kilka osób. Adrian Hunterman, Andrew Black, Felicja Blue i Gregory Dert.
- A wy co tu robicie? – zdziwił się Adrian.
- Fistaszki Adriana – zakrztusili się ze śmiechu kuzyni.
- Odezwały się Orzeszki Felixa – zaśmiał się nauczyciel Opieki Nad Magicznymi Stworzeniami.
- I Mleczko Victora – wtrącił żartobliwie Andrew Black, brat Alexisa.
- Ja tu przyszłam coś zjeść – stwierdziła Felicja.
- Ja też. Jestem strasznie głodny – mruknął Gregory.
Victor schylił się za ladę, a gdy ponownie pokazał głowę, pstryknął i na stolikach Felicji i Gregory’ego pojawiły się jajecznice na bekonie.
- Eee... Dzięki... – bąknęli.
- A wy? – barman wskazał na Alexa, Andrewa i Adriana. – Chcecie coś?
- Nie... My przyszliśmy pogadać – oświadczył Andrew.
- O czym? – spytał szef baru.
- Nie wiem... – mruknął Adrian. – Może o... Naszej Wielkiej Pani Inkwizytor Vernexu Lenie REVEN Follet? – powiedział głośno z ironią Adrian.
I w tym momencie do Cavernexu wkroczyła Lena. Miała jadowito zielony szlafrok z narysowanym Czarnym Nundu, wokół którego były dwa wilkołaki i dwa ptaki gromu.
- Ktoś coś o mnie mówił? – spytała uprzejmie.
- Nie, rozmawiamy tu o... – zaczął Alexis.
- O...? – zainteresowała się WIV.
- ...o tym, czy Lwy z Averest pokonają w najbliższym meczu quidditcha Pogromców z Colerburga. – dokończył Alex.
- Aha. Nigdy nie słyszałam o tych drużynach.
- Bo grają w czwartej lidze. Na pięć lig... – zmarkotniał Victor.
- A kiedy mecz?
- W połowie września. To będzie druga sobota roku szkolnego.
- A szkoła idzie?
- Oczywiście, to mecz naszego miasta. Mecz o pierwsze miejsce w lidze. Możliwe, że Lwy przejdą do trzeciej ligi.
- A Pantery z Edynburgu? – spytał Victor.
- W trzeciej lidze, gdzieś w środku – powiedział Adrian.
- O której godzinie jest ten mecz? – zawołał jedzący Gregory.
- O jedenastej.
- Aha – mruknął asystent dyrektora i podszedł do reszty. To samo zrobiła Felicja.
- Alex, kiedy jedziesz do Francji? – zapytał Adrian.
Zapadła cisza. Alexis miał wczoraj zebranie, na którym wszystko opowiedział.
- Na razie mi się nie śpieszy. Zobaczę jeszcze. Może nawet po meczu Lwów...? Tak, chyba na początku października. Teraz rozpoczęcie roku, uczniowie się muszą zapoznać ze szkołą... Sami rozumiecie.
- To się może okazać bardzo ważne... – przypomniał Andrew. – Nigdy nic nie wiadomo.
- No tak, masz rację... Ale nie mogę sobie pozwolić na wycieczki. Niedługo zaczyna się rok szkolny, a ja jestem dyrektorem, muszę być.
- Ja na twoim miejscu wyrwałbym się w drugą sobotę... Dwa tygodnie za szkołą, na dwa dni chyba możesz zniknąć, co? – poradził Victor.
- A mecz...?
- Poradzimy sobie, ty będziesz mógł jechać.
- Ech... Jeszcze się zastanowię...
Dziwne, ale Alex przeczuwał, że najlepiej będzie, jeśli pojedzie pod koniec września...

*

Kilka następnych dni Alex spędzał w Cavernexie razem z krewnym i innymi nauczycielami. Wieczorami przesiadywał przy biurku czytając swój podręcznik – Wprowadzenie do Obrony Przed Czarną Magią (stopień I). Wiedział, że są tam błędy, ale jest za późno, żeby napisać nowy podręcznik i go wydać. Jednak taryfą sprzyjającą jest fakt, że wydawnictwo Xsirra 7000, jest firmy X 7000 – rodowej firmy de McBlacków, a obecnie to on, jako najstarszy syn Revena i Laileen, miał odziedziczyć tę firmę, którą kierowali teraz właśnie jego rodzice.

*

Im bliżej było rozpoczęcia roku szkolnego, tym bardziej Alexis się denerwował. Czuł się jakoś dziwnie, po szkole chodził spięty, chociaż wiedział, że jako Najpotężniejszy Mistrz Magii, uczniowie z rodów czarodziejskich go znają.

Nie to było mimo wszystko powodem jego nerwów. Jeśli przepowiednia panny Zenter była prawdziwa (a wszystko na to wskazywało), w końcu pozna owego chłopca, który ma moc pokonania Mrocznego Pana. Będzie pełno takich chłopców, a trzeba będzie się dowiedzieć, który z nich jest tym, o którym mówi przepowiednia. Alex miał już swoje plany, które miałyby mu pomóc rozwiązać zagadkę.

Jednak cały czas myślał o Xsirrynie i jego rozmowie z Alanem Kassem. Nadal nie był pewien czy jego wzmianka o Amelii to niedosłyszenie...

W każdym razie był spięty, a nawet najlepsze dowcipy Victora nie mogły go rozbawić. No, może gdy odpowiedział do Gregory’ego (Nudy...) „Jak się nudzisz, to się rozbierz i pilnuj ubrania!”, uśmiechnął się lekko...

*

Nadszedł dzień przyjazdu uczniów. Diana miała razem z Quoddivem i Leną iść na peron Londyn-Averest, chociaż te dwa miasta nie leżą tak daleko od siebie. Alexis miał czekać w gabinecie, aż dostanie od Leny patronusa, który miał oznaczać, że już odebrali wszystkich uczniów.

Alex niecierpliwie siedział w fotelu. Miał na sobie Szatę Mocy, która – jeśli się chce – może uchodzić także za szatę wyjściową nie tracąc przy tym swojej mocy, o której nie teraz.

Każdy uczeń miał obowiązek przyjść w szacie wyjściowej „Honorowość Hipogryfa”, a uczennica w „Piękności Wili”, pomysłu Quoddiva Harra.

Podczas gdy Egralla pohukiwała przez sen w swojej klatce, Alex ściskał w ręku pustą kartkę, sam nie wiedząc, po co ona mu jest. Raz po raz próbował zabrać się za napisanie przemówienia, ale nie potrafił.

I nagle podskoczył. Przez okno wleciał promieniujący szczęściem patronus Leny – Ptak gromu. Alex chciał go pogłaskać, ale po zakończeniu misji – rozpłynął się.

Mistrz Magii westchnął, po czym wstał i ruszył ku drzwiom. Obejrzał się tęsknie w stronę sówki, która słodko chrapała, i w stronę feniksa, który utkwił w nim swoje paciorkowate oczka. Kiedy wróci tu następnym razem, będzie po wszystkim, może i Egralla wleci mu na ramię i uszczypnie w palec. Nawet gdyby to miało go kosztować sporo krwi – wolałby to, niż przemówienie do setki jedenastolatków, których jeszcze niewielu dojrzało do zachowania powagi...

Ruszył jednak dzielnie w kierunku schodów. Zszedł na parter, do Wielkiej Sali, otworzył drzwi i na jej końcu zobaczył wszystkich nauczycieli siedzących już na miejscach. Jedno krzesło, przypominające raczej złoty tron, stało przy samym środku stołu. Wokół niego były po dwa srebrne trony, dla reszty Mistrzów, a reszta z brązu.

Dyrektor usiadł na złotym tronie i czekał niecierpliwie. Przed stołem nauczycielskim, na podłodze, był nakreślony magiczny, błękitny krąg. Służył to przydzielania uczniów do odpowiednich domów: Alexinorru, Flynu (miał nazywać się Dianderr), Quodilavu, Faffrehiffu i Norrdorrianu.

I tak wlokła się sekunda po sekundzie... minuta po minucie... kwadrans po kwadransie... A raczej jeden kwadrans.

Stało się.

Ogromne, marmurowe wrota od Wielkiej Sali, które zwykle będą otwarte – otworzyły się powoli. Alexis pomiędzy nimi zauważył już trzy eleganckie postacie na przedzie – Dianę, Quoddiva i Lenę. Trzech kroczących dumnie nauczycieli, w tym dwóch Mistrzów i jeden WIV. A za nimi, do sali, wsypywali się uczniowie.

Alexis Black wstał.

następne rozdziały »






Poprzednia strona Poprzednia strona (3/4)


Autor: Alexis Black

Opublikowane: 2008-02-17 (3433 odsłon)

[ Wróć ] | Powrót do strony głównej

Z ostatniej chwili
· Zabawny wywiad z Danem w
· Nowe figurki wchodzą na rynek
· Dołącz do redakcji!
· Sesja zdjęciowa Emmy dla "Vogue"
· Matt na konwencji Dragon*Con
Stats
Top Users
1Gosia199362480
2Aniaaa52060
3bellatrix48110
4gibol141245610
504beata44070
6Ala43410
7Marta_Evans42320
8Lina38500
9Elomi36730
10gosia4433820

zobacz ranking...

Prorok Codzienny
Zobacz archiwalne numery
Współpraca

harry potter

Harry Potter: gra MMORPG

Potrzebuje kredytu gotowkowego
Witam potrzebuje kredytu gotowkowego w kwocie do ...

PROFI CREDIT Międzyrzec Podlaski i okolice
Pożyczka na dowolny cel.w firmie pożyczkowe...

Kredyt na start?
Czy ktoś orientuje się, na bazie jakich kryteriów...

Kategorie
· Wszystkie kategorie
· Fan Zone
· Filmy
· Gry
· HP News
· Inne
· Książki
Szukaj!


On-line
Aktualnie jest 68 gość(ci) i 0 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
Zagłosuj!
Czego Ci brakuje najbardziej na stronie?




Wyniki
Ankiety

Głosów 0
© Copyright 2003-2008 by HPNews.pl .
P-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi.
Tworzenie strony: 0.28 sekund
Page created in 0.282588 Seconds