STARTUJ Z HP NEWS! | DODAJ DO ULUBIONYCH | POLEĆ HARRY POTTER NEWS! | WSPÓŁPRACA Z HP NEWS | KONTAKT
Harry Potter - Newsy Harry Potter i Insygnia Śmierci Harry Potter - Artykuły Forum Harry Potter News Harry Potter News - księga gości Informacje o Harry Potter News  

Wiadomości: Książki Siódmy tom Filmy Wywiady Fan Fiction Fan Zone
HPNews.pl
   O stronie   Redakcja   K. Recenzentów   Kontakt   Prorok   Forum   Chat ()   FAQ   Prasa o nas   TOP 10   Mapa serwisu   Szukaj...
Menu
KsiążkiSiódmy tomFilmyPiąty filmGryHP NewsInneArchiwum
K. FilozoficznyK. TajemnicW. AzkabanuCzara OgniaZakon FeniksaKsiążę PółkrwiInsygnia Śmierci
K. FilozoficznyK. TajemnicW. AzkabanuCzara OgniaZakon Feniksa

Książki:O książkachJ.K. RowlingA. PolkowskiMary GrandPreWydawnictwaJak powstał HP?Błędy autorkiCiekawostkiSłownik ZaklęćHP w liczbachCzarna MagiaKim jest R.A.B.?Czarna Seria
Filmy:O filmachReżyserzyProducentAktorzyUrodziny aktorówBłędy w filmach
Świat Magii:HogwartQuidditchCzarna MagiaMagiczne...?SmokiWMIGUROK
Twoje kontoE-kartkiPWRanking fanówFan FictionGaleriaPsychotestyQuizyFan MiesiącaDownloadWasze listyDowcipyLinkiWyślij newsaWyślij artykułDołącz do nas!
K. FilozoficznyK. TajemnicW. AzkabanuCzara OgniaZakon FeniksaQuidditch WC
 FORUM:Ogólna dyskusjaKsiążkiFilmyGryHarry Potter 6Harry Potter 7StronaFan FictionFan ArtInna twórczośćOff-Topic
Sponsorzy

Aktualnie brak

Login
Pseudonim

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów.
Cytat dnia

"Są różne rodzaje męstwa... trzeba być bardzo dzielnym by stawić czoło wrogom, ale tyle samo męstwa wymaga wierność przyjaciołom" - A. Dumbledore

Konkurs!
HPNews.pl organizuje konkurs na najlepsze opowiadanie fan-fiction. Pokaż swój talent! Napisz opowiadanie!

HPNews.pl » Artykuły » Fan Fiction » Akademia Vernex


Akademia Vernex

*** ***

Strona: 2/4



ROZDZIAŁ VI: Pamiętnik Lorda A

- Xsirryn, Kasse, co tu się dzieje?! – wrzasnął prezes Gerr.
- To on zaczął, panie Gerr! – krzyknął Alan, wywinąwszy się z uścisku Xsirryna.
- Nieprawda! – odparł się zarzutowi Alana Xsirryn.
- Marsz, do windy! I żadnych bójek na przyszłość! – rozkazał Terr Gerr.
Wszyscy weszli do windy i odjechali.
Alexis powoli szedł w jej kierunku. Nie miał zielonego pojęcia, co Xsirryn miał na myśli, krzycząc „Odkąd zginęła Amelia Black...!”... A może się przesłyszał? Akurat w tej chwili myślał o swojej zmarłej żonie. Teraz był pewien, że Xsirryn coś wie o jej śmierci.
Nagle nadepnął na coś grubego i twardego, przy samej windzie.
Sięgnął po coś w rodzaju książki. Na okładce był wyryty napis:

Lord Nepnev di McAveeno
PDdMA
Pamiętnik Lorda A


Alexis był wstrząśnięty. Skądś znał to „Lord A”, albo te inicjały „PDdMA”, ale nie miał zielonego pojęcia, co oznacza nazwisko „Lord Nepnev di McAveeno”.
Otworzył książeczkę na pierwszej stronie. Było pusto.
Drzwi windy otworzyły się. Wyszły trzy osoby. Pan Black pośpiesznie schował pamiętnik do kieszeni, zanim usłyszał „Cześć, Alex!”.
Wszedł do windy i już postanowił. Pokaże pamiętnik Quoddivowi.
Był pewien, że ten pamiętnik należy do Xsirryna.

*

Na błoniach opalała się Diana. Alex chciał ją szybko ominąć, ale go zauważyła.
- Nie wiem, co ty przede mną ukrywasz. Wstydziłbyś się. Lepiej się przyznaj, Alex.
Alexis stanął zamurowany. Nic nie ukrywał przed Dianą.
- To nie moja sprawa, ale przyznaj się Felicji, zanim ona się sama dowie.
- O czym ty mówisz?!
- Gabrielle, koleżanka Felicji czeka na ciebie w zamku. W sali wejściowej.
- Zaraz tam pójdę, ale nie mam pojęcia o czym mówisz. Wiesz gdzie jest Quoddiv?
- Jego też w to wmieszałeś? Wstydź się! Jest w swoim gabinecie!
- Dzięki.
Alexis szybko odszedł od Diany i wszedł do zamku. W środku stała ładna koleżanka Felicji – Gabrielle Siss.
- Cześć, Alex! – przywitała się grzecznie.
- Cześć, Gabrielle... Wiesz o co chodzi Dianie?
- Nie mam pojęcia, o czym ona mówi! Wpadłam do Felicji, nie widziałyśmy się już z miesiąc! Spytałam się Diany czy jest, ona mi powiedziała, że jest u siebie w domu. Więc spytałam się o ciebie. A ona zaczęła mi prawić kazania! Kazała mi tu przyjść i czekać na ciebie!
Alexis walnął się w czoło i uśmiechnął.
- Co jest? – spytała się zaniepokojona Gabrielle.
- Już wszystko rozumiem! – powiedział zadowolony Alex.
- Czyli?
- Diana podejrzewa mnie o to, że ty mi się podobasz bardziej niż Felicja!
- A tak nie jest, nie?
- Oczywiście, że nie!
- Szkoda... – zażartowała Gabrielle.
- Idę do Quoddiva. Mam ważną sprawę. Jak chcesz, idź do Felicji.
- To na razie!
- Cześć!
Przyjaciółka narzeczonej Alexisa odeszła, a on sam skierował się na trzecie piętro.
Gdy doszedł przed drzwi gabinetu Mistrza Harra, zapukał trzy razy.
- Proszę! – rozległ się głos zza drzwi.
Alexis wszedł i ujrzał wysokiego mężczyznę z czarnymi, krótkimi włosami i bródką, siedzącego na fotelu i czytającego dzisiejszą Leviosę.
- Witaj, Quoddiv!
- Jak się masz, Alex?
- Po staremu. Ale...
- Ale...?
- Byłem dziś w Ministerstwie. – zaczął Alexis i opowiedział też, co się stało wczoraj i kilka dni temu. – I znalazłem to, kiedy przestali się bić. – powiedział Alex wyjmując mały, brązowy pamiętnik, ale gruby.
- Co to?
- Spójrz na okładkę.
- Gdzieś widziałem te inicjały „PDdMA”... Ale gdzie? „Lord A” też mi nie jest obcy...
- Ale spójrz tutaj – powiedział Alexis otwierając pierwszą stronę i następne. – Nic nie ma! Musimy znaleźć sposób na odczytania zapisków Lorda A.
- Dlaczego przyszedłeś do mnie?
- Bo znasz całą biografię Harry’ego Pottera, inaczej byś tego nie uczył w Vernexie. No i może coś jest z nim związane...
- Może i masz rację. Zdarzyło się coś takiego, gdy Harry miał dwanaście lat. Także znalazł pamiętnik, gdzie nic nie było napisane.
- No tak, ale ja nie mam dwunastu lat.
- Ojej, Alex. – Uśmiechnął się Quoddiv. – Wiesz co na początek zrób?
- Co?
- Napisz coś.
- Co?
- Napisz coś. Tak było w przypadku Harry’ego.
- Co?!
- Napisał coś, i pamiętnik mu odpisał, a raczej ukryta w nim dusza Voldemorta, a raczej Toma Riddle’a.
- Co?!
- Czy ty głuchy jesteś?!
- Ale co mam napisać?!
- Aaa... o to ci chodzi. Nie wiem, napisz „Cześć, jestem Alex, mam 29 lat!”, a może ci odpisze „Cześć, Alex, tu Marek, też mam 29 lat!”.
Quoddiv zaczął się śmiać z własnego dowcipu.
- Niech ci będzie. – zażartował Alex i napisał to, co Quoddiv mu poradził.
- Teraz powinno zniknąć... – powiedział Quoddiv. I rzeczywiście po chwili znikło.
- A teraz powinna pokazać się odpowiedź... – mruknął Trzeci Mistrz, ale to już się nie potwierdziło.
Cisza.
- Yhm, yhm... – odchrząknął Alexis.
- To może...
- ...Inny sposób?
- Właśnie.
- Więc?
- Oblej.
- Co?!
- Oblej kartkę wodą.
- Czyś ty zgłupiał?!
- Miałem raz taki przypadek.
- O kurczę!
- Zrób. Zobaczyć, że podziała.
Alexis poruszał zgrabnie rękami i skupił się na otwartym pamiętniku.
Nagle, jakby znikąd, kiedy Alexis wskazał wykrzywionymi palcami na kartkę, pojawiła się na niej woda, która natychmiast wsiąkła w pamiętnik.
- Bez komentarza – mruknął ironicznie Alexis.
- No co? A co ty proponujesz?
- Nie wiem... Może...
- ...może...?
- ...Może zaklęcie Aperacjum?
- Na pewno nie zadziała!
- Spróbuję!
- To spróbuj! I tak nie pomoże!
- Skąd wiesz?
- Bo wiem!
- Na pewno?!
- Na pewno!
- Więc co proponujesz?
To był dopiero początek. Quoddiv Harr wymyślał jeszcze tysiące sposobów na odkrycie, co kryje. Żaden nie zadziałał.
- Nie wiem jak ty, ale ja próbuję Aperacjum!
- To spróbuj! I tak nie pomoże!
- Skąd wiesz?
- Bo wiem!
- Na pewno?!
- Na pewno!
- Więc spróbuję!
- To spróbuj! I tak nie pomo...
- Aperacjum! – mruknął dyrektor wskazując różdżką na pustą stronę.
Po niedługiej chwili coś się stało.
- ...że... – dokańczał Quoddiv.
Nagle na pierwszej stronie pojawiły się napisy, jakby teraz niewidzialna dłoń je pisała.
Alexis porwał pamiętnik.
- Idę do siebie, przeczytam to. Jak skończę, to przyjdę powiedzieć!
- Okej!
Alex szybko opuścił gabinet. Minął bez słowa Dianę, która już chyba nie była obrażona. Alex był pewien, że Gabrielle na nią nakrzyczała, kiedy szła na Główną, do jego domu.
Szybko zbiegł na drugie piętro i wtargnął do gabinetu. Rzucił książeczkę na biurko tak gwałtownie, że nawet Fex się obudził.
- Przepraszam – bąknął do niego Alex. Usiadł za biurkiem. – Colloportus! – powiedział wskazując na drzwi. Strzyknął zamek, i już Alexis był w zamknięciu.
Otworzył na stronę, którą minutę temu, po godzinnych staraniach udało mu się ujawnić. Zaczął czytać:

01.03.829r.

Tak... Dziś zakładam pamiętnik.
Wiem, że tylko głupcy takie zakładają, ale... W tym będę opisywał moją wędrówkę i starania, aby zdobyć Śmiertelne Zaklęcie Złotej Zagłady.
Mam nadzieję, że jesteś moim potomkiem. Jeśli tak, kieruj się mymi zapiskami i odnajdź ŚZZZ! Wskrześ mnie, a razem podbijemy świat i staniemy się nieśmiertelni!
Teraz, kiedy to czytasz, na pewno jesteś kilka lat po dzisiejszej dacie, kiedy jestem nieśmiertelny, albo kilkaset lat po niej, kiedy już nie żyję.
Jeśli nie jesteś moim potomkiem, bądź przeklęty, jeśli będziesz czytał kolejny akapit. A jeśli nim jesteś, twoim obowiązkiem jest czytanie nadal.


Alexis bez wahania czytał dalej. Nie bał się przekleństwa tej osoby. A szczerze... to się już domyślał, kto jest Lordem A.

Mój potomku, czytaj dalej. Jeśli czytasz to, a nie jesteś moim potomkiem – bądź przeklęty! A jeśli nie jesteś moim potomkiem, a nie czytasz, bądź błogosławiony, chociaż i tak o tym nie wiesz.

Dziś umówiłem się z tym przedziwnym starcem – Aberforthem. Ma mi pomóc. Obiecał, że powie, gdzie ukrywa się Kell, centaur, który wie, gdzie znajduje się Jaskinia Śmierci. Mam nadzieję, że się uda.
Podobno, aby Kell powiedział, gdzie jest ta głupia Jaskinia, trzeba stoczyć z nim pojedynek, ale nie zabić. Wystarczy unieszkodliwić. Zabicie tylko uniemożliwi mój cel. Ale... Kurczę... Po wygraniu walki, trzeba... go... eee... poprosić. To chyba moja najsłabsza strona. Kell ma ponoć zdradzić miejsce skały, tylko komuś, kto nie jest czarnoksiężnikiem. To chyba będzie najtrudniejsze zadanie w moim życiu. Przecież ja nim jestem... Aberforth też nie może się dowiedzieć. Jest przeciwny złu.

Tak, moim największym celem jest nieśmiertelność, władza i potęga! Zmienię kierunek rzek, poprzestawiam góry, będę najpotężniejszy!

Ale to tylko teoria.

Nie pisałbym tego, gdyby nie moi wierni słudzy. Aurorzy, to jakiś nowy zawód... Ktoś, kto łapie czarnoksiężników... Więc oni... napadli mnie tydzień temu i chcieli pojmać. Mówili coś właśnie o ŚZZZ. Ale ja ich nie słuchałem. Od trzech miesięcy jestem już bardzo aktywny w świecie czarnoksiężników. Ale do tego za chwilę wrócimy.
Więc, gdy mnie napadli, pojawili się z pomocą... mój najwierniejszy sługa, Ernie Qpa i inni pomocnicy, Axir, Daxir, Fixir i Bix. Głupie nazwiska, no nie? Qpę nawet nagrodziłem, Bixa i Fixira zabiłem tydzień temu... Sam nawet nie wiem, dlaczego... Mam tak w zwyczaju... zabijać bez powodu...

Więc moim najokropniejszym czynem, było... morderstwo brata. Leonardo bardzo mnie kochał. Nigdy by nie pomyślał, że zginie z mojej ręki. Zabiłem go osobiście. Bardzo żałuję! On coś wiedział o ŚZZZ... i o mnie... Ale jestem pewien, tak mnie kochał, że nigdy by nic nie powiedział, nie zdradziłby mnie... A ja go zabiłem...

Dziś byłem na jego grobie, w Rzymie. Od tej pory mam nieczyste sumienie... Ale czego się nie robi dla władzy, dla NIEŚMIERTELNOŚCI!!!


02.03.829r.

Ten starzec był chyba naćpany! Albo... mnie podejrzewał. Powiedział coś takiego:
„Pamiętaj, jest coś silniejszego, niż olbrzymy, niż chimery, niż potęga miecza lub twego rozumu! Coś, co nawet niszczy skały, niszczy glebę, niszczy góry! Coś, czego nikt nie pokona, jest to największy wróg takich, jak ty!”.
Nie wiem, czy on mówił o tym rzekomym potworze, który jest za Śmiertelną Skałą... Ale to „(...) takich, jak ty!”... Myślę, że on mnie naprawdę podejrzewa. Albo mówi zagadkami. Szczególnie ta jego mowa o miejscu pobytu Kella:
„W dalekiej krainie, gdzie swój pałac wzniesie twego potomka wróg, gdzie za ponad tysiąc lat urodzi się pewien czarodziej, co twego potomka będzie mógł zgładzić, to tam wzniesiona będzie Twierdza, przeciwko tobie i twoim celom, ukrywa się Ten, którego ty, tak poszukujesz...”
Mam go dość.

Jutro na Ean Center się muszę udać, czeka tam na mnie Qpa. Ma ważną sprawę. Mówi właśnie o nieśmiertelności. Że znalazł sposób na nieśmiertelność...
Że znalazł coś, czego ja tak zazdrośnie poszukuję. Jadę tam bez żadnego gadania!

Rzuciłem na mój pamiętnik Zaklęcie Pojawności. Co tydzień będą ci się pojawiać kolejne zapiski, a wtedy boleć cię będzie tak strasznie głowa, będziesz myślał o tym pamiętniku. A kiedy go zobaczysz, przestanie cię boleć i będziesz mógł czytać dalej. To Zaklęcie Pojawności jest tylko dla ciebie, specjalnie, żeby nikt niepowołany się nie dowiedział o pamiętniku. Wtedy rzucisz zaklęcie Aperacjum i będziesz mógł dalej czytać.


Alexis przeczytał tekst kilka razy i nie mógł uwierzyć. Już wiedział co robić i do kogo po Quoddivie pójdzie.




Poprzednia strona Poprzednia strona (1/4) - Następna strona (3/4) Następna strona


Z ostatniej chwili
· Zabawny wywiad z Danem w
· Nowe figurki wchodzą na rynek
· Dołącz do redakcji!
· Sesja zdjęciowa Emmy dla "Vogue"
· Matt na konwencji Dragon*Con
Stats
Top Users
1Gosia199362480
2Aniaaa52060
3bellatrix48110
4gibol141245610
504beata44070
6Ala43410
7Marta_Evans42320
8Lina38500
9Elomi36730
10gosia4433820

zobacz ranking...

Prorok Codzienny
Zobacz archiwalne numery
Współpraca

harry potter

Harry Potter: gra MMORPG

Bogaty POMOŻE osobie z Warszawy tel. 887-252-897
Milioner pomoże w spłacie zadłużenia. Tylko osoby...

UDZIELĘ POŻYCZKI PRYWATNEJ DO 10000ZŁ
JESTEM PRYWATNYM INWESTOREM W WIELU SERWISACH KTÓ...

udzielam prywatnych pożyczek
Udzielam prywatnych pożyczek bez przedpłat osobom...

Kategorie
· Wszystkie kategorie
· Fan Zone
· Filmy
· Gry
· HP News
· Inne
· Książki
Szukaj!


On-line
Aktualnie jest 39 gość(ci) i 0 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
Zagłosuj!
Czego Ci brakuje najbardziej na stronie?




Wyniki
Ankiety

Głosów 0
© Copyright 2003-2008 by HPNews.pl .
P-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi.
Tworzenie strony: 0.31 sekund
Page created in 0.311062 Seconds