STARTUJ Z HP NEWS! | DODAJ DO ULUBIONYCH | POLEĆ HARRY POTTER NEWS! | WSPÓŁPRACA Z HP NEWS | KONTAKT
Harry Potter - Newsy Harry Potter i Insygnia Śmierci Harry Potter - Artykuły Forum Harry Potter News Harry Potter News - księga gości Informacje o Harry Potter News  

Wiadomości: Książki Siódmy tom Filmy Wywiady Fan Fiction Fan Zone
HPNews.pl
   O stronie   Redakcja   K. Recenzentów   Kontakt   Prorok   Forum   Chat ()   FAQ   Prasa o nas   TOP 10   Mapa serwisu   Szukaj...
Menu
KsiążkiSiódmy tomFilmyPiąty filmGryHP NewsInneArchiwum
K. FilozoficznyK. TajemnicW. AzkabanuCzara OgniaZakon FeniksaKsiążę PółkrwiInsygnia Śmierci
K. FilozoficznyK. TajemnicW. AzkabanuCzara OgniaZakon Feniksa

Książki:O książkachJ.K. RowlingA. PolkowskiMary GrandPreWydawnictwaJak powstał HP?Błędy autorkiCiekawostkiSłownik ZaklęćHP w liczbachCzarna MagiaKim jest R.A.B.?Czarna Seria
Filmy:O filmachReżyserzyProducentAktorzyUrodziny aktorówBłędy w filmach
Świat Magii:HogwartQuidditchCzarna MagiaMagiczne...?SmokiWMIGUROK
Twoje kontoE-kartkiPWRanking fanówFan FictionGaleriaPsychotestyQuizyFan MiesiącaDownloadWasze listyDowcipyLinkiWyślij newsaWyślij artykułDołącz do nas!
K. FilozoficznyK. TajemnicW. AzkabanuCzara OgniaZakon FeniksaQuidditch WC
 FORUM:Ogólna dyskusjaKsiążkiFilmyGryHarry Potter 6Harry Potter 7StronaFan FictionFan ArtInna twórczośćOff-Topic
Sponsorzy

Aktualnie brak

Login
Pseudonim

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów.

HPNews.pl » Artykuły » Departament Tajemnic » Stara Gwardia


Stara Gwardia

*** ***

Gwardia Dumbledore'a - to było coś! Tajna organizacja, powstała jako forma sprzeciwu wobec sposobu nauczania obrony przed czarną magią zaproponowanego przez Knota i realizowanego przez Dolores Umbridge. Dzięki spotkaniom Gwardii bohaterowie byli w stanie stawić czoła śmierciożercom w Ministerstwie Magii. Ale w szóstym tomie Harry zrezygnował z kontynuowania zajęć...


‘Are we still doing DA meetings this year, Harry?’ asked Luna, who was detaching a pair of psychedelic spectacles from the middle of The Quibbler.
‘No point now we’ve got rid of Umbridge, is there?’ said Harry, sitting down.


(„Harry Potter and the Half-Blood Prince”, Bloomsbury, p. 132)

[ - Czy nadal będziemy organizować spotkania Gwardii Dumbledore’a w tym roku, Harry? – spytała Luna, wyciągając z „Żonglera” dziwne, psychodeliczne okulary.
- Chyba nie ma potrzeby, skoro już pozbyliśmy się Umbridge, no nie? – odparł Harry, siadając na swoim miejscu. ]



A więc jednak Harry nie zdecydował się na kontynuowanie znanej nam z „Zakonu Feniksa” Gwardii Dumbledore’a. Ten wybór może dziwić, gdyż nasz bohater to przecież niezwykle odważny i ambitny chłopak, zaś za najważniejszą sprawę w świecie uznaje od pewnego czasu walkę z Voldemortem i jego poplecznikami.

Co zatem mogło mieć wpływ na jego decyzję? Wiele teorii przychodzi mi do głowy i jakoś żadna nie wydaje się wystarczająco przekonująca.

Najbardziej prawdopodobna jest hipoteza zakładająca, że Harry po odejściu Umbridge był święcie przekonany, iż ktokolwiek zostanie nowym nauczycielem obrony przed czarną magią, będzie uczył tego przedmiotu w kompetentny sposób, przygotowując uczniów do ewentualnej, praktycznej walki ze śmierciożercami. Dlaczego jednak bohater nie zmienił zdania, gdy dowiedział się, że stanowisko Umbridge zajmie Snape? Przecież nigdy – podobnie jak reszta Gryfonów – nie ufał w najmniejszym stopniu mistrzowi eliksirów. Czy mógł przypuszczać, że Severus nauczy ich dobrze obrony przed ciemnymi mocami? Odpowiedź nasuwa się sama, a mimo to Harry nawet nie pomyślał, by reaktywować GD i znów odbywać spotkania w konspiracji, tym razem już nie przed Umbridge, a Snapem.

Można też przypuszczać, że Dumbledore mógł na przykład zakazać Harry’emu organizowania kolejnych spotkań. Wiemy przecież, jak ogromne miał zaufanie do Severusa i zapewne liczył, że dotychczasowy wykładowca eliksirów nauczy uczniów obrony przed czarną magią w odpowiedni sposób. Jednak zauważyć należy, że dotychczas autorka opisywała wszystko, dosłownie wszystko, co głównemu bohaterowi przytrafiało się w Hogwarcie. Nie sądzę zatem, by taki zakaz dyrektora szkoły uwzględniła w fabule, nie wspominając o nim w samej powieści.

Skoro zakładamy, że nikt nie zakazał Harry’emu organizowania spotkań, musimy trzymać się hipotezy, iż zrezygnował z prowadzenia Gwardii dobrowolnie. Może po prostu stwierdził, że cała akcja powoli zaczyna mijać się z celem? Sam Neville stwierdził przecież, że GD podobała mu się najbardziej ze względu na dobrą zabawę i towarzystwo. A miało to polegać na czymś zupełnie innym, mianowicie na nauce skutecznej samoobrony…

Chłopak mógł też zrezygnować z zajęć z przyczyn bardziej… osobistych. Już na piątym roku był bardzo skrępowany, gdy na spotkania uczęszczała Cho. Jak czułby się teraz, kiedy Krukonka złamała mu serce i obydwoje od tamtego czasu byli raczej poróżnieni? Postawcie się w sytuacji Harry’ego, a zobaczycie, iż wcale nie jest łatwo uczyć czegokolwiek osobę, z którą się zerwało w niedalekiej przeszłości. Ów czynnik mógł – choć wcale nie musiał – mieć większy wpływ na decyzję Harry’ego, niż się nam wydaje.

Z innej beczki: trzeba pamiętać, iż spotkania Gwardii Dumbledore’a mogły wplątać uczestników w bardzo niebezpieczne przygody. Sami pomyślcie: czy w „Zakonie Feniksa” Ginny, Luna albo Neville odważyliby się lecieć wraz z trójką przyjaciół do Londynu, do Ministerstwa Magii, i walczyć twarzą w twarz ze śmierciożercami i Lordem Voldemortem, gdyby nie wcześniejsze przygotowania do samoobrony? Stąd nieco paradoksalny wniosek – poprzez GD, uczniowie byli bardziej narażeni na niebezpieczeństwo, gdyż czuli mniejszy respekt przed ciemnymi mocami i uwierzyli, że potrafią się obronić. Harry miał więc podstawy, by obawiać się ich wewnętrznej potrzeby sprawdzenia się i zmierzenia ze złem, dlatego zrezygnował z kontynuacji nauki w trosce o ich bezpieczeństwo. Zresztą przypomnijcie sobie, jakie myśli go dręczyły podczas dramatycznych chwil w Departamencie Tajemnic: „To moja wina, jeśli oni nie żyją… to wszystko moja wina…”

Wreszcie ostatnia z możliwych przyczyn. Całkiem prawdopodobne, że Harry stracił zaufanie do pozostałych uczestników po „numerze”, jaki wywinęła Marietta Edgecombe w piątym tomie, donosząc Umbridge o istnieniu grupy. Ileż nerwów musiał się wtedy najeść Harry! Przecież mało brakowało, by wówczas schwytano i wtrącono do Azkabanu samego Dumbledore’a. Chłopak z pewnością zrozumiał, iż popełnił błąd, ślepo ufając i wierząc wszystkim kolegom i koleżankom z zajęć, które dla nich prowadził. Czy miałoby sens reaktywowanie GD, gdyby Harry miał każdego dnia denerwować się, czy aby nikt znów nie doniesie o działalności organizacji? A myślę, że byłoby komu donosić – bo tak naprawdę trudno stwierdzić, co sądziliby o dalszym istnieniu takiej tajnej grupy Dumbledore, Snape, a także Rufus Scrimgeour – nowy minister magii. Musimy mieć na uwadze, że GD powstała w wyjątkowych warunkach, w akcie desperacji, pod despotycznymi rządami Dolores Umbridge.

Przez GD przewinęło się sporo osób, ale naprawdę czegoś nauczyli się tam tylko ci, którzy chodzili na spotkania w calu nauki, a nie dobrej zabawy. Czy Harry powinien był kontynuować zajęcia – nie mnie to oceniać, gdyż zależy to od dalszej koncepcji J.K. Rowling. Z pewnością jednak umiejętności nabyte w Gwardii przydadzą się bohaterom – zwłaszcza teraz, gdy wszyscy będą musieli stawić czoła śmierciożercom. Kto wie, czy w zaistniałej sytuacji nie powstanie w miejsce GD specjalna, oficjalna już grupa, zorganizowana np. przez nauczycieli Hogwartu albo Ministerstwo Magii. Byłoby ciekawie.








Napisał: Lipa

Opublikowane: 2005-12-18 (1192 odsłon)

[ Wróć ] | Powrót do strony głównej

© Copyright 2003-2008 by HPNews.pl .
P-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi.
Tworzenie strony: 0.42 sekund
Page created in 0.419043 Seconds