STARTUJ Z HP NEWS! | DODAJ DO ULUBIONYCH | POLEĆ HARRY POTTER NEWS! | WSPÓŁPRACA Z HP NEWS | KONTAKT
Harry Potter - Newsy Harry Potter i Insygnia Śmierci Harry Potter - Artykuły Forum Harry Potter News Harry Potter News - księga gości Informacje o Harry Potter News  

Wiadomości: Książki Siódmy tom Filmy Wywiady Fan Fiction Fan Zone
HPNews.pl
   O stronie   Redakcja   K. Recenzentów   Kontakt   Prorok   Forum   Chat ()   FAQ   Prasa o nas   TOP 10   Mapa serwisu   Szukaj...
Menu
KsiążkiSiódmy tomFilmyPiąty filmGryHP NewsInneArchiwum
K. FilozoficznyK. TajemnicW. AzkabanuCzara OgniaZakon FeniksaKsiążę PółkrwiInsygnia Śmierci
K. FilozoficznyK. TajemnicW. AzkabanuCzara OgniaZakon Feniksa

Książki:O książkachJ.K. RowlingA. PolkowskiMary GrandPreWydawnictwaJak powstał HP?Błędy autorkiCiekawostkiSłownik ZaklęćHP w liczbachCzarna MagiaKim jest R.A.B.?Czarna Seria
Filmy:O filmachReżyserzyProducentAktorzyUrodziny aktorówBłędy w filmach
Świat Magii:HogwartQuidditchCzarna MagiaMagiczne...?SmokiWMIGUROK
Twoje kontoE-kartkiPWRanking fanówFan FictionGaleriaPsychotestyQuizyFan MiesiącaDownloadWasze listyDowcipyLinkiWyślij newsaWyślij artykułDołącz do nas!
K. FilozoficznyK. TajemnicW. AzkabanuCzara OgniaZakon FeniksaQuidditch WC
 FORUM:Ogólna dyskusjaKsiążkiFilmyGryHarry Potter 6Harry Potter 7StronaFan FictionFan ArtInna twórczośćOff-Topic
Sponsorzy

Aktualnie brak

Login
Pseudonim

Hasło

Nie masz jeszcze konta? Możesz sobie założyć. Jako zarejestrowany użytkownik będziesz miał kilka przywilejów.
Cytat dnia

"- Tragiczna strata, której doznałeś tak wcześnie... Urodziłeś się w środku zimy, prawda? - Nie. Urodziłem się w lipcu." - S. Trelawney / H. Potter

Konkurs!
HPNews.pl organizuje konkurs na najlepsze opowiadanie fan-fiction. Pokaż swój talent! Napisz opowiadanie!

HPNews.pl » Artykuły » Fan Fiction » Ach, te sercowe sprawy...


Ach, te sercowe sprawy...

*** ***

Strona: 5/10



Rozdział V

Harry leżał na w znak na swoim łóżku , nie mógł zasnąć , choć dochodziła dwunasta , myślał o Sarze, Malfoy'u i ich dzisiejszym spotkaniu na korytarzu

- Nie wiedziałem , że możesz tak nisko upaść Saro - te słowa dźwięczały mu w uszach ,

- Skąd się znają ? - myślał gorączkowo , zadawał też sobie mnóstwo innych pytań , na żadne z nich nie znał odpowiedzi , w końcu jego oczy zatoczyły ostatni krąg , przyglądając się sufitowi i zasnął.

Obudził się jakieś pięć godzin później , obudziło go zimno jesiennego wiatru , w końcu nie był przykryty kołdrą , bolały go mięśnie po spał w dość nie typowej pozycji , głowa pulsowała ze zmęczenia mimo , że właśnie się obudził , myślał , że jak zakryje się kołdrą to zaśnie ,ale to nie pomogło , tym razem dokuczała mu niepewność , do głowy wróciły pytania ,a do uszu znowu dotarły z pamięci słowa Nie wiedziałem , że możesz tak nisko upaść Saro , wziął prysznic , ubrał się i usiadł na fotelu przed kominkiem... myślał Syriuszu , jak bardzo mu go brakuje , jak bardzo chciałby otrzymać od niego jakąś rade , co ma zrobić , jak ma się zachować , jak zapytać Sarę o co chodziło Malfoy-owi

- On by wiedział- pomyślał , przykrywając się kocem.

Nagle przez okno wleciała sowa , nie była to Hedwiga , ani Świstoświnka , ani Felis (Sowa Hermiony) , Harry nigdy wcześniej jej nie widział , była duża , stara , koloru brązowo - rudego.

W dziobie trzymała małą kopertę , a do nóżki przywiązana była drobna , paczuszka owinięta błękitnym papierem.

- Pani Hermiona Granger - przeczytał Harry patrząc na kopertę , odwiązał sowie paczkę od nóżki , wyjął jej z dzioba list , poczym poczęstował sowę kocim przysmakiem Krzywołapa , którego paczka stała przy kominku i zaniósł sowę na parapet z, którego zaraz odleciała. Harry nie był wścibski ale , przyglądając się paczce zauważył skrawek adresu zwrotnego

Pan Wiktor Krum.... , może to jakiś wczesny prezent świąteczny , lub spóźniony urodzinowy - pomyślał Harry ponowie siadając na fotelu.

Po chwili przez okna wleciała druga sowa , tym razem poznał ją od razu , był to Lunch , puchacz Sary.

Usiadł na krześle i wyciągnął do niego nóżkę , czekając , aż Harry , odwiąże mu od niej mały zwitek pergaminu , na jego lewej stronie widniały jego inicjały .

Odwiązał karteczkę od nóżki , a puchacz od razu poszybował w stronę sowiarni.

Harry,

Wiem , że możesz nie rozumieć tego mojego , wczorajszego spotkania z Malfoy'em , pewnie zastanawiasz się skąd go znam... na razie nie mogę Ci powiedzieć, bo są to dawne sprawy rodzinne , ale na pewno niebawem wszystko Ci wytłumaczę, zaufaj mi...

Mam nadzieje, że mimo wszystko spotkamy się dzisiaj w Sali Wejściowej , za 15 siódma i będziemy się świetnie bawić , na imprezie , która zapowiada się szampańsko.

Sarah


Harry przeczytał list od Sary , jeszcze dwa razy , fala nowych pytań wypełniła głowę dawne sprawy rodzinne , te zdanie najbardziej go zastanawiało , z drugiej strony list ten trochę go uspokoił , postanowił , że zgodnie z prośbą Sary , zaufa jej i poczeka aż sama mu o tym opowie.

Spojrzał na zegarek było piętnaście po szóstej , poszedł do dormitorium , panowała tam kompletna cisza nie licząc chrapania Neville'a i stękania Rona , wszyscy spali.

Harry wyjął z kufra „ Quidditch dla zaawansowanych” , prezent urodzinowy od Hermiony , oraz truskawkowe ciągutki , po czym wrócił do Pokoju Wspólnego i zaszył się w lekturze.

*

Około siódmej z dormitoriów zaczęli wyłazić zaspani uczniowie , a parę minut później pierwsze grupy głodomorów , zaczęły powoli podążać do Wielkiej Sali.

Nagle Harry poczuł lekkie szturchnięcie , podniósł wzrok od książki i zobaczył zaspanego Rona oraz uśmiechniętą Hermiona

- Idziesz naaaaaa śniadaaaanieeee? - spytał Ron ziewając

- Jasne , Hermiono rano dostałaś jakiś list i paczkę leżą na stole - powiedział Harry podnosząc się

- Wiem widziałam, dzięki - powiedziała Hermiona lekko się rumieniąc

- To prezent od Wiktora - dodała

- JAKI PREZENT?- ożywił się nagle Ron

- No prosiłam , żeby coś mi przysłał i że ja mu oddam pieniądze , ale powiedział , że nie muszę zwracać kasy więc można powiedzieć , że to prezent - wytłumaczyła Hermiona

Ron nadal sprawiał wrażenie podejrzliwego, więc Hermiona już chyba po raz setny w tym roku szkolnym rzuciła

- To tylko kolega - poczym odwróciła się i przeszła przez dziurę pod portretem

Harry i Ron podążyli za nią.

Ron zaciskał pięści , a Harry ledwo panował nad śmiechem.

Dotarli do Wielkiej Sali , Ron trochę uspokoił się , usiedli koło siebie i zaczęli nakładać sobie jedzenie.

Wielka Sala wyglądała dzisiaj jakoś inaczej była ustrojona w białe róże i różowe tulipany , na stołach także stały wazony pełne wiosennych kwiatów , Harry poczuł się tak jakby do Hogwartu wrócił Gilderom Lochart i zorganizował z prof. Sprout Dzień Doniczki.

Gdy kończyli jeść , nagle wstał Dumbledore

- Nadszedł dzień imprezy - zaczął

- Niedługo cały zamek i błonia zostaną ustrojone , mam nadzieje , że każdy też już wie w co się ustroi- mówił , jego słowa wywołały fale śmiechów wśród chłopców i fale prychnięć i wytkniętych języków wśród dziewczyn...

- Oczekujemy was dziś o siódmej w Sali Wejściowej , w szatach wyjściowych - chłopcy i szatach szkolnych - dziewczęta

Na Sali zapadła cisza , nikt nie wiedział że mają ubrać się w szaty wyjściowe , wszyscy byli pewni że na przyjęcie mogą ubrać się jak chcą.

- Ale nikt nam nie mówił, że mamy przyjść w szatach wyjściowych , myśleliśmy , że możemy ubrać jak chcemy - powiedział zmartwiony Ernie McMilian

Cała sala mu przytaknęła.

- No cóż to prawda na samej imprezie możecie być ubrani wedle życzenia , ale przed imprezą przybędzie do nas gość i chcemy żeby nie zobaczył żadnych gołych brzuchów , więc prosimy was abyście ubrali się w szaty wyjściowe , a jak ktoś nie m a to w zwykłe szaty szkolne - powiedział Dumbledore

Wszyscy zaczęli się śmiać z gołych brzuchów , po czym zaczęli zadawać pytania

- A kto będzie tym gościem? - spytała Cho

- Czyli te szaty , to tylko na powitanie? - dopytywała się Pansy Parkinson

- Tak , powitanie zajmie nam pół godzinki , my z naszym gościem pójdziemy zwiedzić Hogwart , a wy się bawić.

- Chcemy mieć pusty zamek , prosił o to pan Filch , ostatnio jak był u nas ważny gość , to Fred i George Wesley'owie nie oszczędzali łajnobomb- powiedział Dumbledore wpatrując się w ścianę na wprost , jakby wspominał stare, dobre czasy.

Po tych słowach wszyscy zwrócili oczy na Filch'a i zaczęli bić mu brawo , Harry pierwszy raz zauważył , żeby Filch się zarumienił i uśmiechnął...




Poprzednia strona Poprzednia strona (4/10) - Następna strona (6/10) Następna strona


Z ostatniej chwili
· Zabawny wywiad z Danem w
· Nowe figurki wchodzą na rynek
· Dołącz do redakcji!
· Sesja zdjęciowa Emmy dla "Vogue"
· Matt na konwencji Dragon*Con
Stats
Top Users
1Gosia199362480
2Aniaaa52060
3bellatrix48110
4gibol141245610
504beata44070
6Ala43410
7Marta_Evans42320
8Lina38500
9Elomi36730
10gosia4433820

zobacz ranking...

Prorok Codzienny
Zobacz archiwalne numery
Współpraca

harry potter

Harry Potter: gra MMORPG

Szukam prywatnej pożyczki
Witam szukam prywatnej pożyczki gdyż jestem w bar...

Proszę o pomoc. Pożyczka na chwilówki. 4k/rok
Potrzebuję pożyczki w wysokości 4000z...

pozyczka
czktos bez problemu dostal pozyczke w e-credit i ...

Kategorie
· Wszystkie kategorie
· Fan Zone
· Filmy
· Gry
· HP News
· Inne
· Książki
Szukaj!


On-line
Aktualnie jest 50 gość(ci) i 0 użytkownik(ów) online.

Jesteś anonimowym użytkownikiem. Możesz się zarejestrować za darmo klikając tutaj
Zagłosuj!
Czego Ci brakuje najbardziej na stronie?




Wyniki
Ankiety

Głosów 0
© Copyright 2003-2008 by HPNews.pl .
P-Nuke Copyright © 2005 by Francisco Burzi.
Tworzenie strony: 0.30 sekund
Page created in 0.300738 Seconds